W Górniczej o zmianie nastawienia do węgla i pomocy dla Ukrainy

fot: ARC

W Trybunie Górniczej zawsze najbardziej aktualne informacje o branżach węglowej i energetycznej

fot: ARC

W najnowszej Górniczej piszemy o pomocy dla Ukrainy, z którą pospieszyli nie tylko zwykli ludzie, ale też spółki górnicze i energetyczne oraz o zmianie nastawienia do węgla z powodu wojny i szoku naftowym, który nas czeka.

- Pomoc Ukrainie przypomina pospolite ruszenie. W akcję włączają się nie tylko duże spółki, w tym bardzo aktywnie wszystkie górnicze, instytucje, ale też zwykli ludzie, którzy przekazują dary, wpłacają pieniądze, pracują jako wolontariusze. Wśród tych ostatnich jest czterech pracowników Polskiej Grupy Górniczej, którzy jako ratownicy medyczni od początku konfliktu są na granicy, najpierw w Medyce, teraz w Korczowej. Górnicy i wolontariusze: Łukasz Patrzyk z kopalni Piast, Adrian Brosz i Grzegorz Butlak z Ziemowita oraz Marcin Palka z Bolesława Śmiałego w ramach organizacji pozarządowej Zintegrowana Służba Ratownicza, pomagają uchodźcom na granicy, przewożą dary w okolice Lwowa i stamtąd przywożą pacjentów, którzy nie są w stanie bez pomocy dotrzeć do Polski: chorych seniorów i maleńkie dzieci – czytamy w tekstach Aldony Minorczyk-Cichy pt. Płynie pomoc ze Śląska oraz Poraża ogrom nieszczęścia.

Z kolei red. Kajetan Berezowski w materiale pt. Z szychty prosto na wojnę opisuje historię zatrudnionych w przemyśle węglowym Ukraińców, którzy rzucają pracę i ruszają bronić kraju przed armią Putina.

Jacek Madeja pisze o tym, że brutalna agresja Rosji na Ukrainę z dnia na dzień zmieniła podejście we wszystkich dziedzinach naszego życia.

- Oprócz przeformatowania kwestii bezpieczeństwa militarnego i ekonomicznego widać też pierwsze sygnały dotyczące możliwego poluźnienia restrykcyjnej unijnej polityki klimatycznej. To może oznaczać, że wcześniej zapowiedzi rychłej śmierci węgla były przedwczesne – czytamy w artykule pt. Wojna zmieniła klimat dla węla.

Polecamy też rozmowę tego samego autora z dr. hab. Adamem Szurlejem z AGH pt. Nadchodzi kolejny szok naftowy?

- Uzależnienie od importu ropy jest w naszym przypadku bardzo wysokie. Tylko niespełna 4 proc. zużywanego surowca pochodzi z krajowego wydobycia, a większość jest przedmiotem importu. Nieco lepiej sytuacja wygląda w przypadku gazu – ok. 20 proc. jest pokrywane przez wydobycie własne, a pozostałe 80 proc. to import. Głównym dostawcą tych surowców do Polski jest Rosja, choć trzeba zaznaczyć, że od ponad dekady realizujemy skutecznie politykę odchodzenia od kierunku wschodniego i dywersyfikacji tych dostaw. Jeszcze 10 lat temu 93 proc. ropy naftowej w naszym bilansie pochodziło z Rosji, podczas gdy obecnie ten udział się obniżył do ok. 60 proc. Podobnie jest z gazem, gdzie również udało się istotnie zmniejszyć tę zależność i obecnie ze Wschodu importujemy ok. 60 proc. tego surowca. Co ważne, w tym roku dokonamy kolejnego milowego kroku w tym kierunku. Po pierwsze, wraz z końcem tego roku zakończą się dostawy rosyjskiego gazu do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. Zaś od października planuje się realizację pierwszych dostaw gazu nowo wybudowanym gazociągiem Baltic Pipe – wyjaśnia ekspert.

- Liczne wyrazy solidarności z walczącą Ukrainą i nawiązania do obecnej sytuacji w Europie i na świecie towarzyszyły koncertowi z okazji 30-lecia Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, który odbył się w poniedziałek, 7 marca, w Filharmonii Śląskiej w Katowicach – pisze red. Maciej Dorosiński. O wynikach konkursu Górniczy Sukces Roku poinformował prof. Piotr Czaja. Nagrodę w kategorii „Osobowość” otrzymał prezes LW Bogdanka Artur Wasil.

- Kopalnia Bolesław Śmiały prowadzi wydobycie modelem dwuścianowym, a dokładnie ścianą 614 oraz niedawno oddaną do eksploatacji ścianą 616 w pokładzie 326. Doświadczenia zdobyte w trakcie przygotowania do eksploatacji sąsiednich ścian pozwoliły na dobór optymalnej profilaktyki zapewniającej płynny jej rozruch – przeczytamy w artykule pt. Na dwie ściany red. Kajetana Berezowskiego.

Red. Jacek Madeja w artykule pt. Wygaszanie albo reaktywacja zadaje pytanie: - Wydaje się, że atak Rosji na Ukrainę może zmienić myślenie polityków europejskich na temat polityki klimatycznej i roli węgla. Sęk w tym, że złożenie wniosku notyfikacyjnego w Komisji Europejskiej to kolejny krok w realizacji programu wygaszania polskich kopalń. Czy zatem proces notyfikacji umowy społecznej powinien zostać wstrzymany?

Numery: aktualny i archiwalne Trybuny Górniczej są udostępniane za darmo 30 dni od daty publikacji. W celu dostępu natychmiastowego zachęcamy do zakupu subskrypcji premium: https://nettg.pl/premium

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceprezes PGG Marek Skuza: „Trudno sobie wyobrazić, żebyśmy w polskiej energetyce funkcjonowali bez węgla”

Podczas debaty „Bezpieczeństwo i kultura operacyjna w górnictwie” na targach Future Mining Forum & Expo w Katowicach wiceprezes zarządu ds. produkcji Polskiej Grupy Górniczej Marek Skuza mówił o roli węgla i górnictwa w nadchodzących latach. „Bez górnictwa nie ma świata” - powiedział.

Czy ETS2 wejdzie w życie w Polsce w 2028 r. ? Hennig-Kloska: Nie jestem przekonana o tym

Wśród priorytetów klimatycznych Polski w najbliższym czasie, pokrywającym się m.in. z litewską prezydencją w Radzie UE w 2027 r., są rewizje dyrektyw ETS, ETS2 oraz REDIII - zadeklarowała w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Bezpieczeństwo w kopalniach: „Mamy najlepszych ratowników górniczych na świecie”

Górniczy eksperci, w tym prezesi spółek węglowych wzięli udział w debacie „Bezpieczeństwo i kultura operacyjna w górnictwie” podczas targów Future Mining Forum & Expo. Była mowa o wypadkach w kopalniach, zamykaniu zakładów i o polskim górnictwie, które odgrywa wielką rolę w gospodarce kraju. Debatę moderował redaktor naczelny Trybuny Górniczej i portalu nettg.pl Tomasz Czoik.

NBP posiada obecnie 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł i jeszcze mu mało

Narodowy Bank Polski na koniec sierpnia posiadał 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł - poinformował w czwartek prezes banku centralnego Adam Glapiński. Jak dodał, zakupy złota stabilizują polską walutę i utrzymują rating kredytowy kraju.