W Górniczej o wyburzaniu wieży szybowej i końcu górnictwa

Gdzie zamknięto kolejny rozdział górniczej historii Śląska? Jak dbamy o zachowanie pamięci o ofiarach górniczych katastrof? Jakie historie kryją zabytkowe budynki w naszym regionie? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 30 października. 

fot: ARC

fot: ARC

Gdzie zamknięto kolejny rozdział górniczej historii Śląska? Jak dbamy o zachowanie pamięci o ofiarach górniczych katastrof? Jakie historie kryją zabytkowe budynki w naszym regionie? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 30 października. 

W tym numerze TG nasz czołówkowy materiał dotyczy wyburzonej wieży szybowej kopalni ČSA. Niewiele osób wie, że była pierwszą tego typu konstrukcją w regionie ostrawsko-karwińskim, którą zbudowano metodą deskowania ślizgowego.

„Wystarczyło 147 kg materiałów wybuchowych umieszczonych w 948 otworach, a potem tylko jeden pstryk i prawie 70-metrowa wieża szybowa, ważąca 19 tys. t, legła w gruzach niczym domek z kart. Tym samym kolejny rozdział górniczej historii Śląska został zamknięty. Pozostały wspomnienia i fotografie. Na czas operacji droga z Karwiny do Doubravy została całkowicie zamknięta dla ruchu. Ci, którzy mieli zamiar oglądać detonację na własne oczy, musieli przybyć na miejsce ponad godzinę wcześniej. Chętnych nie brakowało. Wśród nich zjawiła się spora grupa byłych pracowników kopalni ČSA z Czech i z Polski” – pisze red. Kajetan Berezowski w tekście „Wspólnie harowali na wydobyciu, teraz pożegnali cząstkę swego życia”.

– Po raz kolejny w sposób wymowny żegnamy się z erą górnictwa. Minęło kilka miesięcy, odkąd wywieźliśmy ostatni wóz z węglem kamiennym. Górnicy odeszli z podniesionym czołem i zasługują na szacunek. Dziś nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale wiele dóbr materialnych, którymi jesteśmy otoczeni, nie powstałoby bez tych, którzy zadbali o to, by złoża węgla z setek metrów pod ziemią ujrzały światło dzienne – mówi cytowany w tekście David Hájek, kierownik działu likwidacji kopalń w spółce OKD. 

Nie pozwolimy, by o nich zapomniano

„Pamięć o tych, którzy odeszli na wieczną szychtę...” – tak brzmi tytuł naszego kolejnego tekstu. Tuż przed 1 listopada piszemy o pamięci i o górniczych grobach.

„Nie ma cmentarza w naszym regionie, gdzie nie byliby pochowani górnicy, którzy zginęli w tragicznych wypadkach. Na pomnikach nie brak symbolu kupli, wizerunku Świętej Barbary i lampek górniczych. Nekropolie są świadkami naszej historii, także tej opowiadającej o niebezpiecznej pracy pod ziemią” – można przeczytać w tekście red. Moniki Krężel.

W tym numerze TG przypominamy też historię słynnego gmachu położonego w Katowicach przy ul. Powstańców 31. To jeden z najbardziej symbolicznych adresów na Górnym Śląsku. Dziś mieści Zespół Wojewódzkich Przychodni Specjalistycznych, ale jego historia to historia samego górnictwa, a potem – historia hitlerowskiego i komunistycznego terroru. Wzniesiony w 1924 r. w stylu neobaroku z elementami modernizmu, był pomnikiem potęgi węgla.

„Gmach powstał dla Związku Kopalń Górnośląskich „Robur” – potężnego koncernu handlowego. Skupiał on kopalnie górnośląskie i prowadził handel węglem. To właśnie w tym budynku, na działce między dzisiejszymi ulicami Powstańców, Lompy i Rybnicką, dokonywano transakcji węglowych, które decydowały o gospodarce II Rzeczypospolitej” – pisze red. Aldona Minorczyk-Cichy w tekście „Młot i kilof nad wejściem, krew w piwnicach”.

Nie tylko fedrowanie

Polecamy także tekst zatytułowany „Nie tylko fedrowanie. Górnicy z PGG walczą o najwyższe trofea”. Piszemy w nim o historii drużyny PGG Polska.

„Za sukcesami reprezentacji PGG Polska stoją zawodnicy o różnych umiejętnościach, doświadczeniu i boiskowym charakterze. Ważne role odgrywają m.in. Łukasz Pawłowski, znany jako „Komar”, Grzegorz Jarek, Michał Gnyp – nazywany przez kolegów piłkarskim profesorem – oraz Łukasz Nowak, reprezentujący piątoligową Unię Oświęcim. Krzysztof Kaim powtarza, że jest to swoiste połączenie doświadczenia, techniki, skuteczności i zaangażowania, które pozwala drużynie podejmować walkę z wymagającymi przeciwnikami” – opowiadamy w tekście.

W najnowszym wydaniu naszej gazety tradycyjnie publikujemy również felieton Jacka Korskiego, polecamy też materiał o odkryciu polichromii w budynku maszyny wyciągowej byłej kopalni Saturn.

Jak zwykle w Górniczej Czytelnicy na pewno znajdą wiele interesujących materiałów.

Zapraszamy do lektury.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spotkanie o bezpieczeństwie pracy w podziemnych zakładach górniczych

W siedzibie Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach odbyło się okresowe spotkanie z kierownictwem wybranych podmiotów gospodarczych prowadzących prace w ruchu podziemnych zakładów górniczych. Spotkaniu przewodniczył zastępca dyrektora OUG w Katowicach. Wydarzenie miało miejsce 28 października.

Grozi nam luka węglowa? Rynek węgla opałowego na zimę 2026/27 pod lupą

Bilans węgla opałowego na sezon 2026/2027 pokazuje poważne napięcie między popytem a podażą – wynika z materiału przedstawionego 13 października Radzie ds. Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP, który w całości publikuje Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla. Prezes Izby Łukasz Horbacz podkreśla, że to jedyne aktualne publiczne zestawienie, które oddziela węgiel opałowy od energetycznego ogółem, i dlatego zasługuje na uwagę.

Jakie będzie Jastrzębie-Zdrój po transformacji? Porozmawiają o przyszłości regionu

29 października w Jastrzębiu-Zdroju odbędzie się konferencja poświęcona transformacji regionu i jego przyszłości.

Szyb główny w kluczowej kopalni KGHM ma już imponującą głębokość

Inwestycja KGHM w Ontario w Kanadzie nabiera tempa. Szyb główny w kopalni Victoria ma już  ponad 1604 metry głębokości.