W Górniczej o szczepieniach i parafowanej umowie

fot: ARC

fot: ARC

Parafowanie umowy społecznej dla górnictwa oraz zapisy na szczepienia dla górników i ich rodzin - to główne tematy nowego wydania Górniczej, którą do rąk Czytelników trafi w czwartek, 6 maja.

Stronami umowy są nie tylko rząd i górnicze związki zawodowe, ale także samorządy i samorządowcy. Im jest poświęcony III rozdział dokumentu. Zapisy dotyczące regionu komentuje dla Górniczej prezydent Rybnika oraz przewodniczący Śląskiego Związku Gmin i Powiatów Piotr Kuczera.

Red. Jacek Madeja stara się natomiast odpowiedzieć na pytanie – co zrobić z węglem w przyszłości? O nowych technologiach jego wykorzystania mówi bowiem II rozdział umowy społecznej.

Przekształcenia planowane w górnictwie do 2049 r. sprawią, że kolejne zakłady górnicze będą likwidowane. W nowym numerze przyglądamy się, jak wygląda obecna sytuacja związana z likwidacją. Spółka Restrukturyzacji Kopalń zdradza, jak ten proces będzie postępować w 2021 r.

O tym dlaczego warto się zaszczepić przeciwko COVID-19, przekonuje natomiast dr n. med. Ireneusz Szymczyk, który jest specjalistą z zakresu medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych.

- Przekonywanie nieprzekonanych to bardzo trudne zadanie, nie tylko dla lekarzy, ale też np. psychologów. To są bardzo trudne sytuacje, mamy na przykład ruchy antyszczepionkowe, na grypę szczepi się w naszym kraju kilka procent społeczeństwa. Trzeba mieć nadzieję i cały czas mówić o korzyściach płynących ze szczepień – mówi dr Szymczyk w rozmowie z red. Bartłomiejem Szopą.

O szczepieniach rozmawialiśmy także z mecenasem Jakubem Lorenzem z katowickiej Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów Kiesler, Lorenz, Kiesler, który w wywiadzie przeprowadzonym przez red. Aldonę Minorczyk-Cichy wyjaśnia, czy odmowa zaszczepienia na COVID-19 może zostać uznana za naruszenie dyscypliny pracy.

W nowym numerze pokazujemy także potężne maszyny z ruchu Piast kopalni Piast-Ziemowit. Brygady Zakładu Górniczych Robót Inwestycyjnych PGG wykonują tam roboty udostępniające kluczowy dla ruchu Piast pokład 215 oraz pokład 209 w filarze ochronnym zakładów Nitroerg. O tym, jakie maszyny wykorzystuje się przy tej operacji, pisze red. Kajetan Berezowski.

Ponadto przypominamy katastrofę sprzed trzech lat, do której doszło w ruchu Zofiówka. Prowadzono wówczas najtrudniejszą akcję ratownicza w historii Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Takiego wstrząsu nigdy wcześniej nie odnotowano w historii tej kopalni. W nowym numerze przedstawiamy także specjalistów, którzy o wstrząsach wiedzą wszystko. To pracownicy Działu Tąpań z kopalni Bobrek-Piekary.

Zwracamy także uwagę na awanturę o ekogroszek. Nie wszyscy uważają bowiem, że to to paliwo powinno się właśnie tak nazywać. Wyjaśniamy także, co kryje się pod pojęciem kosztów alternatywnych i jak z nimi powiązana jest realizacja zapisów Polityki Energetycznej Polski do 2040 r.

W dziale Po Szychcie prezentujemy natomiast Piotra Haudera, który służbę w ratownictwie górniczym łączy z byciem trenerem piłkarskim. Drużyny, które prowadzi mają styl, który z pewnością można przypisać ratownikom. Są nieustępliwe i walczą do końca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.