W Górniczej o rosnących cenach węgla i nowych ścianach

fot: ARC

fot: ARC

Węgiel, który był jedną z pierwszych ofiar pandemii, odbudowuje swoją pozycję na rynku, o czym świadczą jego rosnące ceny. Temu właśnie tematowi poświęcamy nowy numer „Górniczej”, który do rąk Czytelników trafi w czwartek, 24 czerwca.

W nowym numerze przyglądamy się także, jak fedruje się w ruchu Chwałowice kopalni ROW, kopalni Sośnica i ornontowickim Budryku.

W Chwałowicach obecnie wydobycie prowadzi się dwiema ścianami i jak raportuje red. Kajetan Berezowski, na dobę dają one 9 tys. t węgla. Pełne ręce roboty mają także brygady przodkowe. W sumie roboty drążeniowe są realizowane przez 16 brygad własnych i trzy firmy usługowe. W gliwickiej Sośnicy oczekują natomiast na oddanie do rozruchu ściany ta105 w pokładzie 414/1, a w Budryku do końca roku mają ruszyć trzy kolejne ściany. Ornontowicki zakład planuje w porównaniu z 2020 r. zwiększyć udział węgla koksującego o 30 proc. - do poziomu 65 proc.

Red. Aldona Minorczyk-Cichy przyjrzała się natomiast, jak wygląda sytuacja związana ze wsparciem województwa śląskiego z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Pojawiły się bowiem obawy, że Komisja Europejska może nas ukarać za koncesję wydobywczą wydaną dla kopalni Brzezinka 3, która miałaby powstać w Mysłowicach.

W sprawę zaangażowani są marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski oraz prezydent Mysłowic Dariusz Wójtowicz, z którym wywiad także znajdziemy w nowym numerze „Górniczej”. Wyjaśnia w nim m.in. co próbował dotychczas zrobić, aby miasto i region nie straciły środków z FST.

Zachęcamy także do przeczytania rozmowy z prof. Zbigniewem Grudzińskim, kierownikiem Pracowni Ekonomiki i Badań Rynku Paliwowo-Energetycznego w Instytucie Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energia PAN, który wyjaśnia powody wzrostu cen „czarnego złota”.

- Węgiel drożeje na całym świecie, więc wszystkie ceny referencyjne w Australii, RPA czy Kolumbii bardzo wyraźnie podskoczyły. W przypadku cen w europejskich portach ARA kształtują się obecnie na poziomie zbliżonym do cen w 2011 r. i sięgnęły nawet 119 dolarów za tonę węgla o wartości opałowej 25,1 MJ/kg – wskazuje ekspert w rozmowie z red. Jackiem Madeją.

Kto choć raz był na dole w kopalni, ma tę świadomość, że telefonu komórkowe nie mają tam zasięgu. Jednak w kopalni Mysłowice-Wesoła pracownicy Oddziału Przewozowego Dołowego korzystają z innowacyjnego systemu łączności bezprzewodowej. Mphone sprawdza się na razie doskonale. Więcej o tym rozwiązaniu w tekście red. Kajetana Berezowskiego.

W dziale po szychcie przedstawiamy sylwetkę reprezentanta Polski, pochodzącego z Jastrzębia-Zdroju Kamila Glika, który był jednym z bohaterów zremisowanego meczu z Hiszpanami na EURO 2020. Przypominamy, że jego tata pracował m.in. w kopalni Jas-Mos. To nie koniec futbolu w Po Szychcie, bo drugim naszym bohaterem jest Rafał Szura dyspozytor kopalni Sośnica, który przez lata był sędzią piłkarskim.

- Sędzia sportowy musi swoimi decyzjami i twardą postawą budować autorytet wśród zawodników. Oni muszą czuć, że jest przekonany co do prawidłowości podejmowanych decyzji i że panuje nad zawodami i nie da sobie wejść na głowę. Cechy przywódcze są jak najbardziej pożądane – wyjaśnia Szura.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.