W długoterminowym kontrakcie z rosyjskim Gazpromem, tzw. kontrakcie jamalskim pojawiło się tzw. okno negocjacyjne

fot: Maciej Dorosiński

- Mamy kolejny spot zakupiony. Przypłynie do Polski w lipcu - wyjaśnił wiceprezes Maciej Woźniak

fot: Maciej Dorosiński

W tym roku podejmiemy decyzję dotyczącą przyszłości kontraktu jamalskiego ze wskazaniem na zakończenie go w 2022 r. - powiedział w czwartek wiceprezes PGNiG ds. handlowych Maciej Woźniak.

W tym roku, w długoterminowym kontrakcie z rosyjskim Gazpromem, tzw. kontrakcie jamalskim pojawiło się tzw. okno negocjacyjne, czyli możliwość renegocjowania zawartych w nim ustaleń. Podpisany w 1996 roku kontrakt pomiędzy PGNiG i Gazpromem, obowiązuje do 2022 r. Na jego podstawie do Polski trafia ok. 10 mld m sześc. gazu rocznie, czyli ok. dwie trzecie polskiego zapotrzebowania. W 2016 r. rząd sygnalizował, że kontraktu z Rosjanami nie będzie przedłużać, a potrzebny Polsce gaz przypłynie do nas w postaci LNG oraz powstającym gazociągiem Balitic Pipe, który ma połączyć złoża na szelfie norweskim, przez duński system i Bałtyk, z polskim wybrzeżem. Gazociąg Baltic Pipe, o przepustowości 10 mld m sześc. gazu rocznie, ma ruszyć jesienią 2022 r. Do zapewnienia bilansu ma się również przyczynić gaz z własnych złóż. W 2018 r. PGNiG wydobyło w kraju ok. 3,8 mld m sześc. - w bieżącym roku - jak deklaruje zarząd - spółka zamierza co najmniej utrzymać ten wynik lub wydobyć więcej, około 4 mld m sześc.

Podczas czwartkowej konferencji zarząd PGNiG zapowiedział też plan zwiększania wydobycia gazu z własnych złóż na norweskim szelfie, by jak najbardziej wypełnić własnym gazem gazociąg Baltic Pipe. Spółka chce późną jesienią 2022 r. na norweskim szelfie mieć około 2,5 mld m sześc. gazu, by wpompować go do Baltic Pipe i przesłać do Polski. Resztę rury miałby wypełnić surowiec kupowany od zachodnich producentów.

Jak powiedział w czwartek Maciej Woźniak spółka chce dywersyfikować kierunki i źródła dostaw. W 2018 r. z kierunku wschodniego trafiło do nas 9,04 mld m. sześc gazu, o 6,4 proc. mniej niż w 2017 r. gdy było to 9,66 mld m sześc., a rok wcześniej, w 2016 r. - 10,25 mld m sześc. Jednocześnie wzrasta import LNG - o ile w 2016 r. do terminala w Świnoujściu trafiło 0,97 mld m sześć gazu w postaci skroplonej, to w 2017 r - 1,72 mld m sześc. W 2018 r. już 2,71 mld m sześc., co oznacza wzrost w ujęciu rocznym o 58,2 proc. W sumie, w 2016 r. z kierunku wschodniego sprowadziliśmy do kraju 88,9 proc. potrzebnego nam gazu, w 2018 r. import z tego kierunku wyniósł 66,8 proc. a udział LNG w imporcie wzrósł z 8,4 proc. w roku 2016 do 20,1 proc. w 2018 r.

- Chcemy minimalizować dostawy ze Wschodu, przewidzianego przez kontrakt jamalski i przygotowywać się do roku 2023, kiedy dostawy do Polski będą dużo bardziej zdywersyfikowane i przede wszystkim oparte na dostawach z rynku zachodniego i dostawach LNG - zadeklarował.

Na pytanie, czy ze względu na bardzo napięty harmonogram budowy gazociągu Batlic Pipe PGNiG będzie podejmował rozmowy z Rosjanami w ramach tzw. okna negocjacyjnego nt. przyszłości tego kontraktu, Maciej Woźniak odparł: w tym roku z pewnością podejmiemy decyzję i ją ogłosimy w stosownym czasie. Ze wskazaniem na to, że przygotowujemy się do jego zakończenia w 2022 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.