W dąbrowskiej „Sztygarce” obradować będzie Forum Podziemnych Tras Turystycznych

Podziemne trasy, opuszczone sztonie i wyrobiska zawsze rozpalały wyobraźnię i pobudzały ludzką ciekawość. Dziś jaskinie, groty, a także zlikwidowane kopalnie stanowią cel oryginalnych wycieczek i eskapad.

Specyficzna moda na zwiedzanie podziemi to cząstka współczesnej turystyki masowej. Utrzymanie zorganizowanego ruchu turystycznego pod ziemią wiąże się w większości przypadków ze specyficznymi trudnościami, które nie występują na powierzchni. Chodzi m.in. o zapewnienie bezpieczeństwa zwiedzającym, czyli zastosowanie odpowiedniej wentylacji, obudów, wreszcie odwodniania, co wynika zresztą z przepisów prawa górniczo-geologicznego. Zagadnieniom tym poświęcone będzie zbliżającę się Forum Tras Turystycznych. Jego organizatorami są: Stowarzyszenie Podziemnych Tras Turystycznych oraz Muzeum Miejskie „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Uczestnicy Forum będą omawiać kwestie związane z organizacją ruchu turystycznego w obiektach podziemnych, marketingiem, reklamą, problemami bezpieczeństwa i ekologii, w tym ochrony niektórych gatunków zwierząt, głównie nietoperzy.

Gospodarzem konferencji jest dąbrowska „Sztygarka”. Inauguracja w sobotę, 10 września o godz. 10.00
Warto przy okazji wspomnieć, że celem powołanego do życia w 1998 r. Stowarzyszenia Podziemnych Tras Turystycznych Polski jest wymiana doświadczeń pomiędzy organizatorami tego rodzaju turystyki i jej promowanie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.