W czwartek złoty nadal słabł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kwadrans po 17. w środę za euro płacono 4,12 zł, za dolara 3,90 zł, a za szwajcarskiego franka 3,87 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czwartkowe (21 maja) osłabienie złotego analitycy tłumaczą m.in. gorszymi od spodziewanych danymi GUS dot. produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, a także zbliżającą się II turą wyborów prezydenckich. Ok. godz. 16.45 euro kosztowało 4,09 zł, dolar 3,68 zł, a frank szwajcarski 3,93 zł.

Konrad Ryczko z DM BOŚ zwrócił uwagę, że czwartkowa sesja na rynku walutowym przyniosła kontynuację osłabienia złotego wobec zagranicznych dewiz.

- Wskazuje to na lekki odwrót inwestorów od polskiej waluty, a nie na proporcjonalne reakcje, jak to miało to miejsce wcześniej. Powodów dla takiego stanu rzeczy mamy kilka - od mocnego dolara, przez zbliżające się wybory prezydenckie (II tura), które podwyższają ryzyko polityczne dla naszego kraju. Równocześnie należy wspomnieć w dalszym ciągu o wczorajszych (środowych) słabszych danych fundamentalnych z Polski, co w połączeniu z dzisiejszymi kiepskimi wskazaniami z Niemiec (główny partner handlowy) stanowi czynnik ostrzegawczy dla krajowej gospodarki - komentował w czwartek Ryczko.

- Dane z polskiej gospodarki rozczarowują, co nie pomaga złotemu w otoczeniu dużej niepewności natury politycznej. Dane o koniunkturze konsumenckiej zanotowały spadek wobec ubiegłego miesiąca, nie najlepiej wyglądają też nastroje w branży przemysłowej. Dodając do tego gorsze od oczekiwań odczyty PMI dla sektora przemysłowego w Niemczech, otoczenie dla złotego było dziś niezwykle niesprzyjające. Szczegółowy raport po posiedzeniu RPP nie przyniósł żadnych nowych informacji i wydaje się, że pomimo spowolnienia, które pokazały wczorajsze odczyty, nie należy oczekiwać jakichkolwiek działań ze strony Rady Polityki Pieniężnej - zwrócił uwagę Kamil Maliszewski z DM mBanku.

Jego zdaniem piątkowa sesja także może przynieść znaczącą zmienność na rynku, jednak kurs EUR/PLN powinien utrzymać się poniżej ostatnich szczytów na poziomie 4.11.

Maliszewski zaznaczył też, że dolar, który wyraźnie zyskiwał na początku tygodnia, znalazł się "pod pewną presją sprzedających ze względu na słabsze od oczekiwań dane, które zostały dziś opublikowane". - Rozczarował zarówno odczyt nastrojów FED z Filadelfii, jak i sprzedaż domów na rynku wtórnym. W kontekście pary USD/PLN można liczyć na to, że do końca tygodnia kurs pozostanie poniżej poziomu 3.70 i dopiero kolejne odczyty z amerykańskiej gospodarki będą mogły doprowadzić do większego umocnienia dolara - zaznaczył analityk mBanku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.