W czwartek w Katowicach górniczy Zespół Problemowy

Już jutro w Katowicach zbierze się górniczy Zespół Problemowy do realizacji „Polityki energetycznej Polski”. Zgodnie z postanowieniami Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników gremium to ma wypracować rozwiązania ułatwiające funkcjonowanie górnictwa.

Pomysł powołania grupy narodził po tym, jak związkowcy wskazali na niekorzystne, ze względu na harmonijne funkcjonowanie branży, zapisy ustawy o zamówieniach publicznych. Wiceminister gospodarki Joanna Strzelec Łobodzińska zaproponowała wówczas, aby na wzór rozwiązania funkcjonującego w energetyce, zebrać w górnictwie grupę ekspercką, która wypracuje projekty ułatwiające działanie branży.

W skład zespołu wejść mieli przedstawiciele pracodawców górniczych, związków zawodowych, a także przedstawiciel resortu gospodarki. Niektóre centrale związkowe zwracają jednak uwagę, że kompetencje i ranga osób powołanych do grupy po stronie pracodawców nie są na tyle wysokie, by zespołowi udało się cokolwiek przeforsować.

Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący ZZG w Polsce wskazuje natomiast, że w sytuacji, gdy prace Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników zostały praktycznie zawieszone, jutrzejsze spotkanie może być jedną z niewielu okazji do wymiany poglądów na płaszczyźnie związki zawodowe – pracodawcy – rząd.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.