Polska waluta osłabiała się o 0,06 proc. do euro, wycenianego na 4,30 zł, i o 0,14 proc. do franka szwajcarskiego, kosztującego 4,54 zł

fot: Krystian Krawczyk

W czwartek rano polska waluta zyskała na wartości wobec dolara amerykańskiego, ale straciła do euro i franka szwajcarskiego

fot: Krystian Krawczyk

W czwartek rano polska waluta zyskała na wartości wobec dolara amerykańskiego, ale straciła do euro i franka szwajcarskiego. Euro kosztowało 4,30 zł, frank szwajcarski 4,54 zł, a dolar 3,94 zł.

W czwartek ok. godz. 7.40 złoty umacniał się o 0,11 proc. wobec dolara amerykańskiego, który kosztował 3,94 zł.

Polska waluta osłabiała się o 0,06 proc. do euro, wycenianego na 4,30 zł, i o 0,14 proc. do franka szwajcarskiego, kosztującego 4,54 zł.

W środę po południu euro kosztowało 4,32 zł, dolar 4 zł, a frank szwajcarski - 4,57 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.