W czwartek demonstracja górników w Warszawie
fot: Jarosław Tondos
Demonstracja Sierpnia 80 w lutym tego roku przed Katowickim Holdingiem Węglowym
fot: Jarosław Tondos
Związkowcy chcą zacząć przed przed Ministerstwem Zdrowia od spraw ratownictwa, potem przed resortem gospodarki upomną się o kwestie płacowe.
Po fiasku rozmów płacowych w KW, we wszystkich kopalniach spółki odbędą się masówki przed środowym referendum strajkowym.
Strajk, który może trwać dłużej niż dobę, najprawdopodobniej odbędzie się na przełomie marca i kwietnia. – To może być 48 godzin albo doba przed świętami, lub po nich, póki KW nie przestanie mówić o wirtualnych podwyżkach – mówi Dominik Kolorz, szef górniczej „Solidarności”.
Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii, powiedział, że spółka zaproponowała 65-tysięcznej załodze docelową podwyżkę o 3 tys. zł w skali roku przy założeniu realizacji planu ekonomicznego i co kwartalnej weryfikacji wyników. Zdaniem związkowców wystarczyłoby niewielkie wahnięcie planu – i podwyżek nie ma.
Zdaniem prezesa KW Mirosława Kugiela, jeśli firma zgodzi się na żądania zwiazkowców (domagają się ok. 8 proc., spółka daje 4,6 proc.), to nie zatrudni w tym roku 3 tys. nowych pracowników. A branża górnicza jest teraz jedną z nielicznych, które nie planują zwolnień.