W Czechach cenią polskich górników

fot: Kajetan Berezowski

Główne uroczystości zaplanowano na 12 września br. w Karwinie

fot: Kajetan Berezowski

Wciąż nie są jasne dalsze losy czeskiej spółki węglowej OKD. Nie ma też jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jaki los czeka polskich górników. Tymczasem nasi południowi sąsiedzi coraz częściej dostrzegają wspólne interesy łączące ich Polską, m.in. w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego.

Czesi wciąż są w szoku po ogłoszeniu upadłości spółki OKD. Plany restrukturyzacji regionu mówią o odejściu od węgla, ale tak naprawdę, nie ma jasnej wizji gospodarki pozbawionej górnictwa.

- Na Morawach i Śląsku dysponujemy ogromnym potencjałem ludzkim, działają uczelnie i są nowoczesne technologie. Będziemy pracować nad restrukturyzacją okręgu karwińskiego. Trzeba stworzyć 25 tys. alternatywnych miejsc pracy dla odchodzących z kopalń. Staramy się ściągnąć tu biznes. Jest już Hyundai, teraz czekamy na kolejnych inwestorów - zapewniał podczas dorocznego spotkania polskiego i czeskiego biznesu w Ostrawie (29 czerwca br.), Ivan Strachoń, zastępca hetmana (marszałka) morawsko-śląskiego.

Wydobyć co się da
Władze samorządowe liczą jednak na to, że górnictwo będzie jeszcze funkcjonować przez co najmniej pięć najbliższych lat, a pierwsi z pracy odejdą polscy górnicy, zatrudnieni przez firmy zewnętrzne. Zupełnie inaczej rysuje najbliższą przyszłość regionu Jirzi Cienciala, pełnomocnik rządu czeskiego w województwie morawsko-śląskim.

- Polskich górników się tu ceni, żadna kopalnia nie zwolni ich w pierwszym rzucie. Scenariuszy dalszych losów OKD jest kilka, łącznie z upaństwowieniem spółki. Nie rozstajemy się z górnictwem natychmiast, to będzie proces rozłożony w czasie. Po ten węgiel, który będzie opłacało się wydobyć, z pewnością sięgniemy - zapewniał Cienciala.

W Pradze na temat przyszłości czeskiego górnictwa zdania są również podzielone. Wicepremier i minister finansów Andrej Babisz jest daleki od udzielania jakiejkolwiek pomocy upadłej spółce OKD, za to prezydent Milosz Zeman nawoływał ostatnio do jej nacjonalizacji, zwracając uwagę, że kwestia ewentualnego rozwodu z górnictwem wpłynie negatywnie nie tylko na rynek pracy, ale również na bezpieczeństwo energetyczne Czech.

W tym kontekście warto przywołać niedawne spotkanie Jana Mladka, ministra przemysłu i handlu Czech, oraz Jirzego Ciencialy z Mateuszem Morawieckim, wicepremierem i ministrem rozwoju, i Krzysztofem Tchórzewskim, ministrem energii. Po węglowym "trzęsieniu ziemi" nasi południowi sąsiedzi przypomnieli sobie, że Czechy i Polskę łączy wiele wspólnych interesów, w tym budowanie bezpieczeństwa energetycznego, dywersyfikacja źródeł produkcji energii, a także rozwiązanie problemu przesyłu prądu z północy na południe Niemiec. Proces ten bowiem regularnie zakłóca prawidłowe funkcjonowanie czeskiej i polskiej sieci elektroenergetycznej.

Interesy narodowe
- Węgiel wciąż odgrywa ważną rolę w bezpieczeństwie energetycznym naszych krajów. Potrzebuje go również hutnictwo. Zalewająca unijny rynek subsydiowana stal z Chin zagraża kondycji branży stalowej w Europie. Dlatego górnictwo trzeba restrukturyzować. Sądzę, że polski rząd ma większe niż my możliwości obrony kopalń, ponieważ jest właścicielem spółek górniczych - podkreślił Jirzi Cienciala.

W opinii Grażyny Bernatowicz, polskiej ambasador w Pradze, bezpieczeństwo energetyczne powinno stać się jednym z priorytetów polityki Grupy Wyszehradzkiej, zwłaszcza teraz, gdy Polska objęła (1 lipca) roczne przewodnictwo w tym najważniejszym ugrupowaniu współpracy regionalnej w Europie Środkowej.

- Unia Europejska opiera się na wzajemnej solidarności i pomocniczości. Nie jest powiedziane, że miks energetyczny musi być w każdym kraju jednakowy. Jeśli będzie stosowana zasada pomocniczości, to ten problem zostanie rozwiązany. Obecny rząd polski dąży do tego, aby w Unii Europejskiej uwzględniano interesy narodowe - argumentowała Bernatowicz.

Z kolei Jakub Karfik, ambasador Czech w Warszawie, podkreślił, że w przyszłości czeskie spółki energetyczne i stalownie mogą w większym stopniu niż dziś zaopatrywać się w węgiel w polskich kopalniach.

- Kwestia ceny będzie wówczas najistotniejsza - podsumował czeski ambasador.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kontrole funduszy europejskich w Śląskiem nie wykazały nieprawidłowości

Dotychczas zakończone kontrole i audyty dot. realizacji programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego (FESL) 2021-2027 nie wykazały nieprawidłowości - poinformowała Małgorzata Staś, dyrektor departamentu rozwoju i transformacji regionu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Miliony na infrastrukturę medyczną w województwie śląskim

Modernizacja placówek medycznych, zakup nowoczesnego sprzętu oraz rozwój infrastruktury ochrony zdrowia – 16 projektów w województwie śląskim otrzyma wsparcie z funduszy unijnych. Łączna wartość dofinansowania to ponad 31 mln zł.

Jaworzno: Tereny poprzemysłowe i pogórnicze muszą wrócić do mieszkańców!

Park po kopalni, ścieżka edukacyjna, nowa przestrzeń dla mieszkańców — to widoczne społeczne funkcje terenów poeksploatacyjnych. Ale konferencja w jaworznickiej GEOsferze pokazała coś więcej: żadna z tych funkcji nie będzie trwała i bezpieczna bez rzetelnej informacji geologicznej, cyfrowego bezpieczeństwa danych oraz dobrej geoedukacji. 

We wtorek benzyna będzie tańsza. Zobacz, ile zapłacisz

We wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6 zł, benzyny 98 - 6,68 zł, a oleju napędowego - 6,19 zł. To oznacza, że benzyna będzie trochę tańsza niż w weekend i w poniedziałek, a diesel - droższy. Do 30 czerwca obowiązują obniżone stawki VAT na paliwa, a tym samym ceny maksymalne na stacjach.