Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.72%)

Srebro

81.34 USD (-3.62%)

Ropa naftowa

103.85 USD (+2.15%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.42%)

Miedź

5.76 USD (-1.29%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.72%)

Srebro

81.34 USD (-3.62%)

Ropa naftowa

103.85 USD (+2.15%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.42%)

Miedź

5.76 USD (-1.29%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

W czasie trwania pandemii jazdę samochodem ograniczyło 25 proc. Polaków

fot: Krystian Krawczyk

Najbardziej skłonne do rzadszego korzystania z samochodu po pandemii są kobiety

fot: Krystian Krawczyk

Aż 63 proc. Polaków deklaruje gotowość rzadszego korzystania z samochodów - poinformowało Ministerstwo Klimatu, przedstawiając w czwartek wyniki badań Krajowego Ośrodka Zmian Klimatu (KOZK).

Jak powiedział na konferencji prasowej minister klimatu Michał Kurtyka, z przeprowadzonych badań wynika, że w czasie trwania pandemii jazdę samochodem ograniczyło 25 proc. Polaków, natomiast aż 63 proc. zadeklarowało gotowość do rzadszego korzystania z samochodu po jej ustaniu. Jednocześnie - jak wskazał - 52 proc. mieszkańców Polski uważa, że limitowanie jazdy samochodem w wysokim stopniu przyczynia się do zapobiegania zmianom klimatu.

- Wydaje się, że po doświadczeniach pandemii jesteśmy gotowi rzadziej korzystać z samochodów i widzimy w tym dobry sposób na walkę ze zmianami klimatu - wskazał minister.

Z kolei koordynatorka badania z KOZK dr Justyna Orłowska z KOZK podkreśliła, że pandemia, a w szczególności okres "zamknięcia", wpłynęła na nasze codzienne zachowania i styl życia, a jedną z zauważalnych zmian było właśnie częściowe zaniechanie korzystania z samochodów.

- Z wywiadów przeprowadzonych z respondentami wynika, że większość osób ma świadomość, że jednego z głównych źródeł emisji tlenków węgla i azotu pogłębiających globalne ocieplenie jest tradycyjny transport samochodowy i lotniczy - powiedziała.

Wskazała, że w grupie osób deklarujących ograniczenie jazdy samochodem w przyszłości, ponad jedną czwartą (27 proc.) stanowią osoby często korzystające z niego przed pandemią.

- Zdaniem współpracujących z nami psychologów zmian klimatu, wynika to z mechanizmu polegającego na tym, że osoby, które zaobserwowały zanik jakiegoś zachowania, są częściej gotowe postępować podobnie w przyszłości - tłumaczy dr Orłowska.

Z badania KOZK wynika, że najbardziej skłonne do rzadszego korzystania z samochodu po pandemii są kobiety (62 proc. badanych to zadeklarowało), natomiast wśród mężczyzn odsetek ten był mniejszy i wyniósł 38 proc. Najliczniejszą grupę wiekową wśród gotowych do ograniczenia korzystania z samochodu stanowiły osoby w wieku pow. 55 lat (38 proc). Gotowość do zmian najczęściej deklarowali mieszkańcy wsi (31 proc.) i osoby ze średnim wykształceniem (34 proc.).

Jednocześnie, badania wykazały, że pandemia spowodowała spadek zaufania do komunikacji publicznej.

- Dwa główne powody tej sytuacji, które wymieniali badani, to strach przed zakażeniem oraz obawa przed brakiem miejsca w środku z powodu przekroczenia limitu. Rozmówcy podkreślali jednocześnie, że spadek zaufania do tej formy transportu ma prawdopodobnie charakter tymczasowy - wyjaśnia Orłowska.

Jak komentuje ekspertka, zapewnienie pasażerom wygody oraz bezpieczeństwa może pozytywnie wpłynąć na poprawę zaufania do komunikacji publicznej.

- Dotyczy to szczególnie osób starszych i schorowanych, dla których alternatywą wobec autobusu czy tramwaju byłby raczej samochód - mówi ekspertka.

Wyniki badań wskazują też, że czynnikiem, który może znacząco wpłynąć na ograniczenie korzystania z aut jest rozbudowa i ulepszenie infrastruktury rowerowej, wprowadzanie tzw. stref czystego powietrza oraz ograniczeń ruchu samochodowego w centrach miast.

- Równolegle do tych zmian musi też rosnąć kultura życia we wspólnocie, tak, aby wspólne korzystanie z transportu i infrastruktury nie było dla nikogo uciążliwe - podkreśla Orłowska. Dodała, że niezbędna jest też świadomość wspólnych celów, czyli lepszej jakości życia i ochrony klimatu.

- Wiemy już, że w obliczu zagrożenia mieszkańcy Polski są gotowi do pewnej modyfikacji swojego stylu życia. Opierając się na wynikach badania, KOZK opracuje rekomendacje i konkretne rozwiązania, które pozwolą wspierać ochronę klimatu na poziomie społecznym - powiedział minister Kurtyka. Dodał, że wyniki badań wskazują, że zdecydowana większość Polaków widzi wpływ używania samochodu na środowisko i klimat.

- Wyzwaniem jest teraz stworzenie odpowiednich warunków do tej zmiany - zaznaczył. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister edukacji Henryk Kiepura: Bardzo zła decyzja prezydenta, trzeba wdrożyć plan B

O komentarz na temat zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego unijnego programu SAFE poprosiliśmy także wiceministra edukacji Henryka Kiepurę. - To bardzo zła decyzja pana prezydenta. Będzie wdrażany plan B - zapowiedział.

Wspólne ćwiczenia strażaków. Sprawdzian dla ludzi i dla sprzętu

Strażacy z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w KGHM Polska Miedź wzięli udział we wspólnych ćwiczeniach ratowniczo-gaśniczych z jednostkami OSP – poinformował KGHM w mediach społecznościowych.

Wiceminister Marek Gzik: Weto prezydenta jest decyzją skrajnie nieodpowiedzialną

Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, komentując zawetowanie przez prezydenta unijnego programu SAFE zwraca uwagę na to, iż decyzja ta uderza w polskie uczelnie i instytuty badawcze.

Kolorz: Warunki programu SAFE przypominały nieco ofertę „Providenta”

- Jeżeli mielibyśmy realnie spłacić około 180 miliardów złotych (lub nawet więcej, zależnie od kursu) przy kwocie bazowej 200 miliardów, to decyzję o odrzuceniu pożyczki w ramach SAFE należy uznać za dobrą - ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".