W ciągu kilku dni zabił 12 tysięcy londyńczyków

fot: Krystian Krawczyk

Na początku grudnia 1952 r. w Londynie pojawiła się dusząca mgła

fot: Krystian Krawczyk

Dlaczego pod koniec 1952 r. żółto-czarna, toksyczna mgła w Londynie zebrała śmiertelne żniwo? Od 5 do 9 grudnia w mieście wręcz nie dało się oddychać. Szpitale były pełne głównie osób starszych i dzieci z ostrą niewydolnością dróg oddechowych. Szacuje się, że w ciągu krótkiego czasu od smogu i w wyniku powikłań zmarło aż 12 tysięcy osób!

Przyczyną powstania tego smogu był gwałtowny wzrost stężenia pyłu zawieszonego (PM2.5 i PM10) oraz dwutlenku siarki, połączony z jednoczesnym wystąpieniem specyficznych warunków atmosferycznych, czyli tzw. inwersji temperatur, uniemożliwiających rozproszenie zanieczyszczeń i powodujących zatrzymanie szkodliwych substancji na poziomie budynków mieszkalnych. To zdarza się także w Polsce, na szczęście o zdecydowanie mniejszym natężeniu.

Smog londyński to smog siarkowy. Występuje zazwyczaj w tzw. okresie grzewczym w klimacie umiarkowanym w dużych miastach. W Polsce, np. w Katowicach, Rybniku, Krakowie, Warszawie, Wrocławiu.

Nie widzieli własnych stóp
Na początku grudnia 1952 r. w Londynie pojawiła się dusząca mgła. Szpitale nie nadążały z przyjmowaniem chorych. Z powodu ograniczonej do minimum widoczności było też więcej wypadków komunikacyjnych, momentami ludzie nie widzieli własnych stóp. W ciągu pierwszych pięciu dni zmarło 4000 osób, w późniejszym okresie kolejnych 8000. Zabił je znajdujący się w powietrzu kwas siarkowy. Był efektem spalania węgla złej jakości. Temperatury spadły, złapał silny jak na Wielką Brytanię mróz, więc londyńczycy ogrzewali się na potęgę. Intensywniej pracowały też elektrownie i ciepłownie w mieście i wokół niego. Sytuację pogorszyło pojawienie się mgły.

W efekcie – jak czytamy na brytyjskim portalu metoffice.gov.uk, narodowym serwisie meteorologicznym Wielkiej Brytanii - w ciągu pięciu dni do atmosfery przedostało się: 2 000 t dwutlenku węgla, 370 t dwutlenku siarki, 140 t kwasu solnego i 14 t związków fluoru na dobę! Na to nałożyła się mgła i tzw. antycyklon. W normalnych warunkach zanieczyszczenia unosiłyby się do góry, ale antycyklon to uniemożliwiał. Spychał powietrze w dół, ogrzewając je podczas schodzenia. Pojawiała się inwersja, w której powietrze bliżej ziemi jest chłodniejsze niż to nad nim. Ciepłe dymy z kominów tak domów mieszkalnych, jak i fabryk, elektrowni w takiej sytuacji zostają „uwięzione”. Niektóre substancje chemiczne mieszają się z wodą i powietrzem, przekształcając się w kwas, który może powodować podrażnienia skóry, problemy z oddychaniem, ale też korozję. Tak się właśnie stało.

Dusili się własnymi spalinami
Ludzie zaczęli dusić się spalinami, które wyprodukowali. Widoczność wynosiła zaledwie kilka metrów, a bywała jeszcze mniejsza. Większość komunikacji stanęła: transport drogowy, kolejowy i lotniczy. Zanieczyszczenia były tak silne, że zadusiły krowy pasące się na polach w Smithfield.

Metoffice.gov.uk przypomina, że smog w Londynie pojawiał się już wcześniej. Z tym zjawiskiem zmagano się tak naprawdę od końca XVIII w., kiedy rodził się przemysł. Są doniesienia o gęstym, pachnącym smołą węglową powietrzu z grudnia 1813 r. Z archiwalnych zapisków wynika, że owa mgła była tak silna, że nie sposób było zobaczyć drugiej strony ulicy. Kolejny raz tak fatalne warunki były w grudniu 1873 r. Śmiertelność w Londynie wzrosła wtedy o 40 proc. powyżej normy. Podobna sytuacja – jak można przeczytać w archiwach – powtarzała się w styczniu 1880, lutym 1882, grudniu 1891, grudniu 1892 i listopadzie 1948. W najgorszej sytuacji zazwyczaj był East End: nisko położony, gęsto zaludniony i z licznymi fabrykami.

Po tragicznych wydarzeniach z grudnia 1952 r. zaczęto w końcu rozmawiać o zanieczyszczeniu powietrza i sposobach walki z nim. Cztery lata później i następnie w 1968 r. ustawowo zakazano emisji „czarnego dymu”, zaostrzono przepisy i podłączono budynki do centralnego ogrzewania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.