W ciągu doby po płatnym odcinku przejeżdżało średnio 42 tysiące pojazdów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Odcinek A4 Rzeszów-Jarosław miał być gotowy przed Euro 2012, ale w połowie stycznia br. GDDKiA zerwała umowę ze spółką Polimex-Mostostal na jego wykonanie

fot: Andrzej Bęben/ARC

W pierwszym kwartale br. z płatnego odcinka autostrady A4 między Katowicami a Krakowem korzystało średnio 42 tys. pojazdów na dobę, o 2,8 proc. więcej niż w tym samym okresie przed rokiem. Przychody zarządcy autostrady z poboru opłat wzrosły o 4,5 proc., do 79,3 mln zł.

Jak podała w czwartek,9 maja, grupa kapitałowa Stalexport Autostrady, wzrost natężenia ruchu na autostradzie w pierwszym półroczu br. dotyczył zarówno samochodów osobowych (o 2,6 proc.), jak i ciężarowych (3,7 proc.).

Z wcześniejszych danych zarządzającej płatnym odcinkiem A4 Katowice-Kraków spółki Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) wynika, że w ub. roku korzystało z niego średnio 45,3 tys. pojazdów na dobę. To o 5,2 proc. więcej niż w tym samym okresie przed rokiem.

Pod koniec kwietnia br. SAM informowała o rozpoczęciu remontu łącznie 42,4 km jezdni zarządzanego przez nią odcinka. W minionych trzech latach wyremontowano tam w sumie 76,6 km jezdni.

Według zapowiedzi SAM do października przyszłego roku cały około 60-kilometrowy odcinek autostrady A4 między Katowicami a Krakowem w obu kierunkach będzie miał wymienioną nawierzchnię.

Zarządca autostrady w minionym roku kontynuował program modernizacji i rozwoju infrastruktury autostradowej, m.in. inwestując też w elektroniczny pobór opłat A4Go. Od momentu uruchomienia tej formy płatności za przejazd do końca 2018 r. wydano ok. 30 tys. urządzeń pokładowych.

W ub. roku SAM spłaciła należność z tytułu koncesji do Krajowego Funduszu Drogowego - była to refundacja kredytu zaciągniętego przez Skarb Państwa w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju na remont autostrady jeszcze przed przekazaniem Staleksportowi koncesji na odcinek A4 Katowice-Kraków.

Ubiegłoroczny zysk grupy kapitałowej Stalexport Autostrady, której częścią jest spółka SAM, wyniósł 186,4 mln zł.

W czwartek grupa podała, że w pierwszym kwartale 2019 r. przychody ze sprzedaży w grupie, w odniesieniu do pierwszego kwartału 2018 r., wzrosły o 4,5 proc., osiągając poziom 79,3 mln zł. Zysk grupy netto zmniejszył się jednak z 35 mln zł do 5 mln zł.

Jak podano w czwartkowym komunikacie, jest to związane z ujęciem w kosztach ogólnego zarządu płatności na rzecz Skarbu Państwa (stanowiących udział Skarbu Państwa w zyskach przedsięwzięcia) w wysokości ok. 34,9 mln .

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.