W ciągu 10-12 miesięcy decyzje ws. wyboru partnera do budowy energetyki nuklearnej

1583326448 nuclear pixabay

fot: pixabay,com

Koszt całego programu minister Naimski oszacował na 100-120 mld zł, z czego ok. 50-60 mld zł w pierwszej dekadzie jego realizacji

fot: pixabay,com

Decyzje w sprawie wyboru partnera w realizacji polskiego programu budowy energetyki nuklearnej powinny zapaść w ciągu najbliższych 10-12 miesięcy - ocenił w środę pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

- Spodziewamy się, że te decyzje będą podejmowane w najbliższych 10-12 miesiącach - powiedział dziennikarzom w Rudzie Śląskiej minister, pytany o terminy podejmowania decyzji dotyczących wyboru lokalizacji i technologii dla polskich elektrowni atomowych.

- Wyboru technologii, ale przede wszystkim wyboru partnera, dlatego, że my potrzebujemy partnera dla tego programu, który będzie z nami budował te elektrownie, będzie z nami w fazie ich eksploatacji i pozostanie z nami aż do końca ich istnienia. To jest partnerstwo, które będzie trwało 60-80 lat - dodał Naimski.

- Jesteśmy w perspektywie podejmowania decyzji, które będą skutkowały przez dekady; może dlatego zastanawiamy się nad tym głęboko, i partner, którego potrzebujemy, to musi być ten, z którym będziemy chcieli zostać na tak długo - mówił minister, potwierdzając, że będzie to jeden partner.

Minister przypomniał, że w ciągu 20 lat Polska zamierza wybudować 6-9 gigawatów mocy w energetyce nuklearnej, co będzie oznaczało budowę sześciu reaktorów w kilku miejscach w Polsce. Przypomniał, że lokalizacja dla projektów nuklearnych jest badana już od dłuższego czasu.

- Będziemy o tym mówili, kiedy decyzje będą podejmowane - zastrzegł.

Według Naimskiego, realizacja programu energetyki nuklearnej pozwoli w roku 2043-2045 uzyskać ok. 20 proc. energii nuklearnej w polskim miksie energetycznym.

- Będziemy budowali reaktory sukcesywnie - nie wszystkie naraz, tylko najprawdopodobniej po dwa - poinformował.

Koszt całego programu minister Naimski oszacował na 100-120 mld zł, z czego ok. 50-60 mld zł w pierwszej dekadzie jego realizacji. Sprecyzował tym samym swoją wcześniejszą wypowiedź podczas konferencji w Rudzie Śląskiej, z której wynikało, że kwota 60 mld zł to wydatki spodziewane w ciągu dwóch dekad.

- Oczywiście nie znamy teraz jeszcze ostatecznych liczb, dlatego, że nie mamy ostatecznych ofert. W pierwszej dekadzie (...) wydamy na ten program ok. 50-60 mld zł - powiedział Naimski, wskazując, iż w tym samym 10-letnim okresie wydatki na rozwój infrastruktury energetycznej w Polsce (do przesyłu gazu, energii elektrycznej i ropy) wyniosą ok. 20-23 mld zł.

- To oznacza, że mniej więcej dwa razy więcej musimy wydać w pierwszej dekadzie na energetykę nuklearną - i to jest porównywalne. Państwo polskie jest państwem bogatym, rozwijamy się w dobrym tempie. Można powiedzieć, że nuklearny program energetyczny mieści się w możliwościach naszego państwa. Z tego punktu widzenia jesteśmy spokojni - ocenił Naimski.

Według wcześniejszych informacji, pierwszy polski reaktor o mocy 1-1,5 GW ma być uruchomiony w 2033 r., a kolejne pięć - w odstępach dwuletnich do 2043 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.