W Bytomiu wydobywano nie tylko węgiel kamienny. Co wiadomo o rudach cynku i ołowiu?

1773058624 sanecki

fot: UM Bytom/Hubert Klimek

Tomasz Sanecki podczas wykładu

fot: UM Bytom/Hubert Klimek

Bytom znany jest przede wszystkim z wydobycia węgla kamiennego, jednak już przed II wojną światową działał tutaj prężnie przemysł związany z wydobyciem rudy cynku i ołowiu. Na terenie Bytomia działały aż cztery kopalnie wydobywające ten cenny kruszec. O historii wydobycia rud cynku i ołowiu w Bytomiu opowiedział w piątek 6 marca historyk Tomasz Sanecki podczas kolejnej prelekcji poświęconej dziedzictwu poprzemysłowemu Bytomia - poinformował UM w Bytomiu.

Podczas wykładu „Bytom nie tylko stał węglem. Historia bytomskich kopalń rud cynku i ołowiu” w Hotelu przy Skarpie w Bytomiu-Rozbarku mieszkańcy poznali historię wydobycia rudy cynku i ołowiu, która podobnie jak węgiel kamienny przyczyniła się do rozwoju przemysłowego Bytomia.

– Ogromny popyt na rudę cynku i ołowiu nastąpił po tym, jak po 1811 roku wygasł przywilej dla spółki „Spadkobiercy Gieschego”. Wówczas inni przedsiębiorcy mogli zintensyfikować swoją działalnością gospodarczą związaną z wydobyciem rud galmanu i hutnictwem cynku i ołowiu. Wśród nich byli nie tylko przedstawiciele znanych śląskich rodów, jak: Donnersmarckowie i Schaffgotschowie, ale również przemysłowcy, m.in. Karol Godula, który wspólnie z Franciszkiem Aresinem uruchomił w 1823 roku w Miechowicach kopalnię galmanu „Maria” – mówił Tomasz Sanecki podczas wykładu.

Kopalnie „Neuhof” (”Nowy Dwór”) i „Neue Viktoria” w Dąbrowie Miejskiej, „Fiedlersglück” (”Bolko”) przy obecnej ul. Kruszcowej oraz ”Neue Bleischarley-Grube” (późniejsze Zakłady „Orzeł Biały”) przy ul. Siemianowickiej w Rozbarku. Te cztery kopalnie rud cynku i ołowiu po II wojnie światowej wydobywały około 1 mln ton rocznie tego cennego kruszcu, zdecydowanie przodując w krajowej eksploatacji.

– W dwudziestoleciu międzywojennym na terenie Rozbarku powstał jeden z najnowocześniejszych zakładów wydobywczych i przetwarzających rudę cynku i ołowiu ”Neue Bleischarley-Grube”. Budynki, z których część możemy dzisiaj nadal podziwiać została zaprojektowana przez słynnych kuzynów Emila i Georga Zillmannów – mówił podczas wykładu Tomasz Sanecki.

Wykład był także okazją do zaprezentowania przedwojennych i powojennych fotografii prezentujących nieistniejące już kopalnie rud cynku i ołowiu w Dąbrowie Miejskiej i Rozbarku, jak również kopii szkiców Zillmannów, którzy w latach dwudziestych XX wieku zaprojektowali zakłady ”Neue Bleischarley-Grube”.

Prelekcja „Bytom nie tylko stał węglem. Historia bytomskich kopalń rud cynku i ołowiu” to już piąty z wykładów z cyklu „Dziedzictwo Poprzemysłowe Bytomia – Kopalnie i Zakłady Górnicze”. Zadanie to zostało dofinansowane jako inicjatywa oddolna w ramach projektu „Zielony Kwartał KWK Rozbark – Edukacja Zielona Transformacja”.

Kolejna, ostatnia prelekcja z cyklu „Dziedzictwo Poprzemysłowe Bytomia – Kopalnie i Zakłady Górnicze” pod tytułem „Zielony Bytom – Drugie życie terenów poprzemysłowych” odbędzie się w Hotelu przy Skarpie w Bytomiu-Rozbarku 20 marca 2026 roku o godz. 17:00. Wstęp wolny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 73 – prof. Arkadiusz Kustra z AGH. Czy dziś warto zostać inżynierem górnictwa?

Prof. Arkadiusz Kustra, dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej i Gospodarki Zasobami AGH w Krakowie, w rozmowie z netTG.pl mówi o przyszłości górnictwa, nowej roli inżyniera górnika i o tym, jak zmienia się kształcenie na dawnym Wydziale Górniczym.

W Górniczej o fedrowaniu w Bytomiu i programie naprawczym JSW

Jak wygląda fedrowanie w prywatnej bytomskiej kopalni? Co oznacza dla załogi przyjęcie programu naprawczego przez JSW? Które miejsca na Śląsku były ważne dla Jerzego Markowskiego? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 2 października. 

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.