W Budryku nie jest konieczna akcja przeciwpożarowa

Eksperci z kopalnianego zespołu do spraw zagrożeń pożarowych uznali we wtorek, że zagrożenie pożarowe w kopalni Budryk utrzymuje się na razie na stałym poziomie i nie wymaga podjęcia akcji przeciwpożarowej.

Stanowisko zespołu, do którego zaproszeni zostali specjaliści z Głównego Instytutu Górnictwa (GIG) i Politechniki Śląskiej, oznacza, że na razie nie ma konieczności odizolowania ścian wydobywczych specjalnymi tamami, co na długo wyłączyłoby je z użytku. Eksperci zalecili jednak władzom kopalni techniczne przygotowanie się na taką ewentualność.

W zakładzie od 37 dni trwa strajk okupacyjny na tle płacowym. We wtorek rano zwiększyła się liczba uczestników głodówki. Do 4 górników głodujących na powierzchni dołączył jeden, a 1050 metrów pod ziemię tę formę protestu kontynuowało 31 innych. Okupację wyrobisk na poziomie 700 metrów prowadziło ok. 150 górników, a ok. 200 okupowało kopalnię na powierzchni.

Przeciągająca się okupacja zakładu skutkuje m.in. narastaniem zagrożenia pożarowego. Jest to związane z procesem tzw. samozagrzewania węgla wystawionego w ścianach na długotrwały kontakt z tlenem. Samozagrzewanie zachodzi zbyt wolno, by podczas normalnego postępu ściany skutkować niebezpieczeństwem pożaru, zwiększa się ono jednak podczas dłuższych przestojów.

Dlatego, jak poinformowała PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) Edyta Tomaszewska, kopalniany zespół ds. zagrożeń pożarowych, który zebrał się we wtorek już po raz trzeci od rozpoczęcia strajku, analizował m.in. efekty ostatnich badań próbek kopalnianej atmosfery wykonanych przez specjalistów z GIG.

- Eksperci ocenili, że zagrożenie pożarowe utrzymuje się na razie na stałym poziomie. Właściciel kopalni, czyli Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), musi jednak technicznie przygotować się do otamowania ścian, w razie jego nagłego wzrostu. Aby właściwie monitorować sytuację, zespół ponownie zbierze się jeszcze w tym tygodniu – powiedziała Tomaszewska.

Specjaliści przeanalizowali również możliwości techniczne aparatury GIG, a także Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (CSRG), której ratownicy prowadzili na zlecenie protestujących niezależne badania kopalnianej atmosfery. Choć eksperci wskazali, że instrumenty GIG są znacznie czulsze, ocenili że sprzęt ratowników również pozwala na właściwą ocenę sytuacji.

Na podstawie rezultatów badań CSRG protestujący odmawiali w ostatnim czasie wznowienia w ograniczonym zakresie wydobycia, co pozwala zwykle ograniczać zagrożenie pożarowe w ścianach narażonych na długotrwały przestój. Jak mówili, postępujące tam samozagrzewanie węgla jest na tyle powolne, że do wystąpienia pożaru powinno upłynąć jeszcze kilkanaście dni.

W wyniku postępującego samozagrzewania węgla, w kopalni może dojść do pożaru endogenicznego, który jest typowym zjawiskiem w górnictwie. Pożary tego typu powstają zwykle w tzw. zrobach, czyli miejscach po eksploatacji węgla w ścianach wydobywczych. Nie ma wtedy ognia, ale rośnie temperatura, zmienia się skład atmosfery, czasem pojawia się dym.

Już w poniedziałek technicznymi warunkami przygotowania ewentualnej akcji przeciwpożarowej zajmowali się w kopalni specjaliści CSRG. Protestujący nie pozwolili im zjechać pod ziemię, dlatego pracowali na powierzchni, wykorzystując kopalnianą dokumentację, m.in. szczegółowe mapy wyrobisk i rezultaty kolejnych badań atmosfery.

Eksperci uważają, że ryzyko pożaru wzrasta wraz z przedłużaniem się trwającego w Budryku od 37 dni strajku.

We wtorek pojawiła się też szansa na kolejne rozmowy. Protestujący pisemnie zwrócili się do wojewody śląskiego i zarządu JSW o zorganizowanie kolejnych rozmów na neutralnym gruncie – w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Wojewoda zaproponował jednak, by negocjacje odbyły się w siedzibie JSW.

Nie wiadomo jeszcze, czy przedstawiciele komitetu strajkowego pojadą do Jastrzębia-Zdroju, zaznaczyli, że decyzję o tym podejmą wszyscy strajkujący. Nie wiadomo też, w jaki sposób odniosą się do prośby JSW, by co najmniej kilka godzin przed ewentualnym spotkaniem, przedstawili swoje stanowisko i propozycje szczegółów porozumienia.

Strajkujący nadal oczekują od zarządu JSW projektu porozumienia, zawierającego zapis o zrównaniu płac w Budryku z wynagrodzeniami w kopalni Krupiński, w której pensje - zanim na początku stycznia przyłączono Budryka do JSW - były najniższe w spółce. Według ich informacji, płace w Krupińskim są o ok. 200 zł niższe od średniej w kopalniach JSW.

Przedstawiciele JSW wskazują, że złożona przez nich propozycja zakłada wzrost średniej miesięcznej płacy w Budryku w 2007 r. o ok. 760 zł oraz dalszy wzrost w 2008 r. średnio o ok. 490 zł miesięcznie. Ich zdaniem, spełnienie żądań strajkujących oznaczałoby dodatkowy wydatek w wysokości 8,4 tys. zł rocznie, czyli ok. 700 zł miesięcznie na pracownika.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawda jest gorzka. Górnictwo kojarzy się przede wszystkim z degradacją terenów i szkodami

– Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie. Tę prawdę należy propagować i prowadzić ustawiczny dialog ze społeczeństwem na rzecz bezpieczeństwa surowcowego kraju – takie wnioski płyną z tegorocznej konferencji „Przyszłość terenów pogórniczych”, zorganizowanej przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, Wyższy Urząd Górniczy i Uniwersytet Śląski.

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.

Uwaga, Zabytkowa Kopalnia Węgla Jawiszowice czeka na turystów!

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau w Brzeszczach, która ma pod opieką Zabytkową Kopalnię Węgla Jawiszowice, w lipcu udostępniła ją do zwiedzania także turystom indywidualnym. Pierwsze wycieczki już się odbyły, można się zapisywać na sierpniowe terminy.