W. Brytania: zamknięto rurociąg Midline, bo...

Ponad 30 tys. litrów oleju napędowego mogło zostać skradzionych z rurociągu paliwowego w południowej Anglii - informują brytyjskie media. Operator rurociągu, firma Esso, wstrzymała przesył paliwa magistralą.

Rurociąg Midline łączy rafinerię koncernu Esso w miejscowości Fawley w okolicach Southampton z terminalem tej samej firmy w Birmingham.

Policja poinformowała w poniedziałek wieczorem o odkryciu kradzieży nawet ponad 30 tys. litrów oleju napędowego z rurociągu. Do ujawnienia kradzieży doszło w poniedziałek, ale sam proceder mógł trwać przynajmniej od kilku dni.

Do kradzieży doszło w miejscowości West Wellow w hrabstwie Hampshire. Nieznani sprawcy wynajęli tam magazyn, w którym przechowywano skradzione z przebiegającego nieopodal rurociągu paliwo. Było ono przechowywane w przygotowanych do transportu zbiornikach. Nie wiadomo jednak, czy część z nich została przetransportowana z magazynu przed odkryciem kradzieży.

Policja poinformowała, że w związku z kradzieżą zatrzymano już dwóch mężczyzn, ale nie postawiono im na razie żadnych zarzutów.

Koncern Esso wstrzymał przesył paliwa rurociągiem; poinformował też o podjęciu współpracy z policją w celu wykrycia sprawców kradzieży i oszacowania jej skali.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.