W. Brytania: wielka podmorska inwestycja energetyczna

Operatorzy brytyjskich i norweskich systemów energetycznych - National Grid oraz Statnett, podpisali w czwartek (26 marca) w brytyjskiej ambasadzie w Oslo umowę w sprawie budowy najdłuższego na świecie podmorskiego interkonektora.

Budowa połączenia energetycznego o planowanej długości 730 km będzie kosztować 2 mld euro. Uruchomienie interkonektora przewidywane jest na 2021 rok. Interkonektor będzie miał obustronną moc przesyłową rzędu 1400 MW.

Brytyjski minister ds. energii Edward Davey podkreślił, że dostęp do norweskich mocy wytwórczych w hydroenergetyce będzie stanowił doskonały balans dla mniej stabilnych brytyjskich farm wiatrowych i źródeł solarnych.

Według brytyjskiego rządu, pomimo wysokich kosztów, projekt w perspektywie 25 lat funkcjonowania może przynieść brytyjskim konsumentom nawet 3 mld funtów zysku w postaci niższych cen energii.

Także norweski operator wiąże z planowanym połączeniem duże nadzieje. Jak podkreślał szef Statnett Auke Lont, import energii z Wielkiej Brytanii w okresach szczytowej produkcji w tamtejszych farmach wiatrowych, pozwoli przekierować własną produkcję z hydroenergetyki na eksport na inne rynki europejskie.

Miesiąc temu podobną umowę National Grid podpisał z partnerem belgijskim. Przewiduje ona budowę interkonektora o długości 140 km pomiędzy Kent z Zeebrugge, którego moc przesyłowa wyniesie 1000 MW. Ma on być gotowy w 2019 roku.

Brytyjsko-norweski interkonektor znalazł się na ogłoszonej w październiku ubiegłego roku liście siedmiu połączeń międzysystemowych, które mają być zrealizowane do końca obecnej dekady. Ich łączna moc przesyłowa to 7,5 GW.

Oprócz połączenia z Norwegią, Brytyjczycy chcą przed końcem obecnej dekady uruchomić lub przynajmniej ruszyć z budową dwóch nowych połączeń energetycznych z Francją i po jednym z Belgią, Irlandią i Holandią.

Łączna wartość zaakceptowanych projektów może przekroczyć 6 mld funtów. Ich operatorzy będą musieli jednak najpierw przejść proces kwalifikacyjny, który ostatecznie pozwoli im uzyskać wsparcie w postaci gwarantowanej ceny minimalnej za dostarczaną na brytyjski rynek energię. Mechanizm przewiduje także ustalenie maksymalnej ceny, której przekroczenie będzie wiązało się z koniecznością zwrotu różnicy na rzecz konsumentów, którzy będą finansować projekty poprzez dodatkową opłatę doliczaną do rachunku za energię.

Ofgem, brytyjski regulator sektora energetycznego, przewiduje, że dzięki temu mechanizmowi zwiększy się konkurencja na brytyjskim rynku energii co pozwoli obniżyć ceny hurtowe. Z kolei według National Grid, który jest partnerem w trzech z siedmiu zatwierdzonych projektów, podwojenie obecnej mocy brytyjskich interkonektorów pozwoliłby w skali kraju zmniejszyć koszt energii dla konsumentów o miliard funtów rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.