W biznesie nie ma patriotyzmu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Tylko dla 7 proc. badanych klientów miejsce produkcji towaru ma znaczenie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Dla zdecydowanej większości polskich producentów hasło "made in Poland" nie ma żadnej wartości sprzedażowej - wynika z sondażu Grupy IQS, przeprowadzonego dla Pulsu Biznesu.

13 proc. polskich firm wykorzystuje polskość produktów w działaniach marketingowych, a 28 proc. zaznacza na opakowaniach polskie pochodzenie produktu.

Również polscy konsumenci na zakupach nie są patriotami. Tylko dla 7 proc. badanych miejsce produkcji towaru ma znaczenie. Największą wagę przywiązują oni do jakości kupowanego towaru (47 proc.) i ceny (28 proc.). Dla 43 proc. konsumentów pochodzenie towaru nie ma żadnego znaczenia, a 2 proc. wręcz woli towary zagraniczne.

Tymczasem w krajach zachodnich patriotyzm konsumencki to zjawisko znane od lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.