W „Bielszowicach” ćwiczą gaszenie metanu

Bielszowice ARC

fot: ARC

Kopalnia Bielszowice

fot: ARC

W kopalni „Bielszowice” ćwiczą gaszenie palącego się metanu. Jak poinformował portal nettg.pl Jan Korus, dyrektor Placówki Kształcenia Ustawicznego i Szkoleń, wspomniane ćwiczenia to efekt współpracy Kompanijnego Ośrodka Szkolenia w Knurowie z władzami „Bielszowic”.

 

Gaszenie metanu odbywa się na terenie kopalni, a konkretnie na osobno postawionej konstrukcji, symulującej ścianę wydobywczą.

 

- Do tej ściany podłączone są specjalne dysze, poprzez które wylatuje gaz – mówi dyrektor Korus.

 

- Wówczas ćwiczone jest gaszenie palącego się gazu. Aktualnie dogrywamy różne sprawy techniczne, sprawdzamy różne ciśnienia, by zamknąć ten wstępny etap. Później będzie można już prowadzić normalne szkolenia dla górników, by nauczyli się oni prawidłowych reakcji, gdy dojdzie do niekontrolowanego wybuchu metanu – dodaje dyrektor Korus.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.