W „Bielszowicach” ćwiczą gaszenie metanu

Bielszowice ARC

fot: ARC

Kopalnia Bielszowice

fot: ARC

W kopalni „Bielszowice” ćwiczą gaszenie palącego się metanu. Jak poinformował portal nettg.pl Jan Korus, dyrektor Placówki Kształcenia Ustawicznego i Szkoleń, wspomniane ćwiczenia to efekt współpracy Kompanijnego Ośrodka Szkolenia w Knurowie z władzami „Bielszowic”.

 

Gaszenie metanu odbywa się na terenie kopalni, a konkretnie na osobno postawionej konstrukcji, symulującej ścianę wydobywczą.

 

- Do tej ściany podłączone są specjalne dysze, poprzez które wylatuje gaz – mówi dyrektor Korus.

 

- Wówczas ćwiczone jest gaszenie palącego się gazu. Aktualnie dogrywamy różne sprawy techniczne, sprawdzamy różne ciśnienia, by zamknąć ten wstępny etap. Później będzie można już prowadzić normalne szkolenia dla górników, by nauczyli się oni prawidłowych reakcji, gdy dojdzie do niekontrolowanego wybuchu metanu – dodaje dyrektor Korus.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.