W Bielsku-Białej ruszyła produkcja silników twinair

Produkcję dwucylindrowych benzynowych silników samochodowych twinair o pojemności 0,9 litra uruchomiono w poniedziałek oficjalnie w zakładach Fiat Powertrain Technologies w Bielsku-Białej. Docelowa produkcja ma sięgnąć rocznie 450 tys. egzemplarzy.

Jak wynika z informacji przekazanych podczas uroczystości w Bielsku-Białej, początkowo silnik - w doładowanej wersji o mocy 85 koni mechanicznych - będzie montowany w produkowanych w Tychach fiatach 500. Potem trafi też do innych niewielkich pojazdów produkowanych przez Grupę Fiata oraz m.in. Forda i General Motors.

Fabryka Fiat Powertrain Technologies w Bielsku-Białej, wytwarzająca od kilku lat diesle 1,3 multijet, przed rozpoczęciem produkcji silnika 0,9 twinair została rozbudowana. Wartość potrzebnych inwestycji to ok. 300 mln euro - przy pomocy polskiego rządu, który udzielił ulg podatkowych i przyznał fundusze unijne.

Według producenta, docelowe zatrudnienie w zakładzie ma sięgnąć ok. 1,3 tys. osób, przy produkcji rzędu 740 tys. silników multijet i 450 tys. silników twinair. Technologia produkcji tej drugiej jednostki zakłada m.in. całkowitą automatyzację 98 proc. operacji obróbczych na elementach silnika oraz ponad 60 proc. operacji na stanowiskach montażowych.

Obecnie, w fazie rozruchowej produkcji, poza testami "na zimno", czyli wykonywanymi na nieuruchomionym silniku, dokładnie testowane "na gorąco", czyli sprawdzane podczas właściwej pracy na benzynie, są wszystkie produkowane egzemplarze. Docelowo liczba testów "na gorąco" ma zostać obniżona do 9 proc. produkcji.

Dwucylindrowa jednostka napędowa twinair ma pojemność 900 cm sześc. Jej moc może wynosić 65 koni mechanicznych w wersji wolnossącej oraz 85 i 105 koni mechanicznych w wersji z turbodoładowaniem. W słabszej odmianie doładowanej emisja dwutlenku węgla ma nie przekraczać 100 gramów na kilometr.

Silniki o nazwie twinair mają m.in. elektrohydrauliczny układ zarządzania fazami rozrządu, nazwany multiair - stosowany już w czterocylindrowych silnikach o pojemności 1.4, jednak po raz pierwszy umieszczono go w specjalnie zaprojektowanej pod tym kątem konstrukcji.

Blok oraz korbowód silnika wykonywane są z żeliwa, głowica jest aluminiowa. Rozrząd napędzany jest łańcuchem, co ma poskutkować zmniejszeniem kosztów obsługi. Zastosowanie równoważących wałków pośrednich ma zapewniać komfort i zapewniać minimalizowanie poziomu drgań w każdych warunkach pracy.

Jak przekonywali w poniedziałek przedstawiciele producenta, stosunkowo duża pojemność każdego z dwóch cylindrów pozwala uzyskać w niewielkim silniku duże wartości momentu obrotowego przy niskich i średnich obrotach, co przekłada się na dynamikę jazdy bez konieczności paliwochłonnego wkręcania silnika na wysokie obroty.

Prezes pełnomocny FPT Alfredo Altavilla zapewniał, że silnik 0,9 l twinair ma lepsze osiągi niż to samo auto z porównywalnym silnikiem czterocylindrowym, przy 30 proc. redukcji zużycia paliwa oraz emisji dwutlenku węgla i o 10 proc. niższej masie. Silnik spełnia też normy czystości spalin Euro6.

Jednostka twinair 0,9 l ma być łatwo łączona z technologiami hybrydowymi - ze względu na charakterystykę pracy oraz wymiary. Może też być produkowana w wersji na paliwo CNG, czyli gaz ziemny oraz pracować z nową dwusprzęgłową przekładnią fiata. Pierwsze fiaty 500 wyposażone w ten silnik mają trafić na rynek we wrześniu tego roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.