Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

W 2035 roku zabraknie nam ludzi do pracy w kopalniach. Nowych kadr nie szkolimy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jest taki dowcip o mieszanych uczuciach, które mamy, kiedy teściowa wpadnie do studni. Bo z jednej strony radość, a z drugiej strony woda zatruta. Dowcip taki sobie, ale często mamy mieszane uczucia po przeczytaniu czy obejrzeniu czegoś. Zdarzyło mi się być na, oby nie ostatniej, karczmie piwnej w Bytomiu. Niebawem zakończy wydobycie ostatnia w Bytomiu kopalnia, czyli KWK Bobrek. Wiąże się to z losem załogi i likwidacją kopalnianej infrastruktury. I po lekturze, przeczytanych w internecie, wypowiedzi wiceministra energii odpowiedzialnego za górnictwo naszły mnie te mieszane uczucia. Co gorsza, na karczmie spotkałem wielu kolegów i przyjaciół, którzy są czytelnikami moich tekstów i zapoznali się z wypowiedziami ministra. Mnie poruszyły przynajmniej dwa tematy.

Pierwszy to stan zaawansowania prac nad górniczą ustawą. Martwiłem się niedawno na tych łamach opóźnieniami w pracach nad tym aktem prawnym i związanymi z tym problemami. Ktoś pocieszył mnie, że już 3 grudnia ma być w Sejmie jej pierwsze czytanie i do końca roku zostanie uchwalona. Kiedy szkoliłem się wojskowo, to zapamiętałem, że jest czas przełożonego i czas podwładnego. Ten pierwszy to czas na podjęcie i wydanie decyzji czy rozkazu. Drugi to czas, którego potrzebują podwładni, aby tę decyzję zrealizować. Pamiętam o tym do dziś i może dlatego rozmawiam z byłymi podwładnymi, a oni dobrze wspominają dawne czasy. Załóżmy więc, że przed końcem roku parlament uchwali ustawę, a prezydent RP bezzwłocznie ją podpisze (wiem, że brzmi to trochę abstrakcyjnie!). Dopiero po opublikowaniu ustawy będzie można opublikować akty wykonawcze (rozporządzenia). Nawet kiedy rozporządzenia będą przygotowane równolegle z ustawą, to muszą czekać na jej wejście w życie. Trzeba będzie jeszcze przeszkolić wiele osób w różnych instytucjach w prawidłowym wypełnianiu dokumentów. A będą one dotyczyć ludzkich losów i ludzkiego bytu. Opóźnienie nie obciąża personalnie nowego ministra, bo sięga już lat. Jest jednak, niestety, faktem. Chciałbym przegrać zakład o opóźnienie i zamieszanie związane z realizacją ustawy. No i zapytam o jej notyfikację w Brukseli.

Druga wypowiedź to słowa o nie likwidowaniu kopalń, tylko ich… usypianiu. Jak rozumiem, nie chodzi o eufemizm, jakim jest eutanazja zwierząt. Choć, moim zdaniem, to usypianie kopalń oznacza tylko odłożenie w czasie ich likwidacji i ponoszenie kosztów utrzymania ich infrastruktury technicznej bez prowadzenia wydobycia. Wystarczy sprawdzić, ilu ludzi potrzeba w kopalniach w dniach bez wydobycia i ile energii elektrycznej pochłania przewietrzanie i odwadnianie kopalń. Górotwór pracuje i należy się liczyć z zaciskaniem, czyli konwergencją wyrobisk. Trzeba będzie te wyrobiska kontrolować i, ewentualnie, podejmować działania związane z przywracaniem funkcji tych wyrobisk. To wymaga ludzi i stworzenia im warunków do pracy. W głębokich kopalniach bez schładzania powietrza ani rusz. Przypuszczam, że w takiej uśpionej kopalni nie będzie uśpionych ścian czy przodków chodnikowych, bo pamiętam, że czasem, po kilkudniowym postoju, był problem z ich ponownym uruchomieniem. Oznacza to, że ewentualne przywrócenie takiej uśpionej kopalni będzie wymagało dużej pracy związanej z odtworzeniem frontu wydobywczego. To znowu czas i pieniądze. Upływ czasu to nie tylko „starzenie się” infrastruktury technicznej i zaciskanie wyrobisk. Starzeją się też górnicy i za kilka lat nie będą już dostępni. Pisałem kiedyś, że ok. 2035 roku zabraknie nam ludzi do pracy w kopalniach ze względu na wiek i osiąganie uprawnień emerytalnych. Nowych kadr niemal nie szkolimy, więc należy spodziewać się, że do „obudzonej” kopalni nie będziemy mieli ludzi.

Nieprzypadkowo w umowie społecznej zapisano nieodległe daty zakończenia wydobycia w niektórych kopalniach. Po prostu kończą się w nich zasoby węgla, zwłaszcza te udostępnione. Są też kopalnie, które mają jeszcze na papierze spore zasoby węgla, ale ryzyko związane z ich wydobyciem jest bardzo duże. Wystarczy spojrzeć na kopalnie, w których często zdarzają się tąpania, wstrząsy, pożary czy wybuchy. Wspomniany Bobrek, kopalnia ze świetną załogą, miał zgodnie z umową fedrować do 2040 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.