W 2030 roku 56 proc. energii ma pochodzić z OZE

fot: Pixabay.com

MKIŚ zakłada, że do większego przyrostu produkcji energii elektrycznej z OZE w największym stopniu przyczyniać się będą elektrownie wiatrowe

fot: Pixabay.com

W 2030 r. 56 proc. energii będzie produkowane z OZE, a nakłady inwestycyjne w ramach Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu mają do tego czasu wynieść 792 mld zł - poinformował w czwartek resort klimatu wskazując na projekt aktualizacji KPEiK.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała w czwartek, że projekt aktualizacji Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) zostanie przekazany do konsultacji publicznych 6 września. Dokument ma zawierać 149 działań.

Docieramy do końca prac. Nie spieramy się już. Brak transformacji jest bardziej kosztowny niż jej przeprowadzenie - podkreśliła Hennig-Kloska. Zamiast importować paliwa kopalne ten dokument ma doprowadzić, żeby te pieniądze były inwestowane. 792 mld zł to nakłady inwestycyjne do 2030 r., 56 proc. energii w 2030 roku będzie produkowane z OZE - poinformowała minister.

Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska zaznaczyła, że w piątek odbędą się prekonsultacje, na które zaproszono 70 organizacji. Za tydzień ruszą pełne konsultacje - wskazała.

We wstępnej wersji polskiego KPEiK, który trafił do Komisji Europejskiej pod koniec lutego br. Polska zakłada, że do 2030 r. zredukuje emisję gazów cieplarnianych o 38 proc. w stosunku do 2005 r. i o 35 proc. w stosunku do 1990 r. W wersji z 2019 r. było to 30 proc. w stosunku do roku 1990.

Unijna dyrektywa RE DIII przewiduje dla całej UE cel udziału OZE w końcowym zużyciu energii brutto na poziomie 42,5 proc. w 2030 r. We wstępnej wersji KPEiK, do 2030 r. Polska zadeklarowała osiągnięcie do 29,8 proc. W wersji z 2019 r. wskaźnik ten był na poziomie 21-23 proc., w zależności od unijnego wsparcia. Jak wskazuje MKiŚ rewizja tego celu o 7-9 pkt proc. w górę jest możliwa dzięki rozwojowi OZE w ostatnich latach w sektorze elektroenergetycznym.

Dla produkcji energii elektrycznej założono, że udział OZE w 2030 r. może osiągnąć 50,1 proc. W wersji z 2019 r. było to 32 proc. MKIŚ zakłada, że do większego przyrostu produkcji energii elektrycznej z OZE w największym stopniu przyczyniać się będą elektrownie wiatrowe na lądzie o mocy zainstalowanej ok. 15,8 GW (obecnie to ok. 10 GW - PAP) oraz ponad 29 GW mocy w fotowoltaice (obecnie to ponad 16,5 GW). Dodatkowo powstać ma ok. 5,9 GW mocy wiatrowych na morzu, które pojawią się ok. 2026 r., co jest zbieżne z planami inwestorów. W dalszej kolejności zwiększenie przyrostu nastąpi dzięki elektrowniom na biomasę oraz na biogaz i biometan oraz hydroelektrowniom - stwierdza najnowsza wersja KPEiK.

Dla sektora ciepłownictwa i chłodnictwa dokument przewiduje 32,1 proc. udziału OZE wobec 28,4 proc. w wersji z 2019 r.

Udział OZE w transporcie rośnie z 14 do 17,7 proc., przy czym - jak ocenia MKiŚ w dokumencie - realizacja celu OZE w transporcie, określonego na poziomie 29 proc. w 2030 r., oceniana jest jako niemożliwa do osiągnięcia w Polsce, a biorąc pod uwagę aktualne statystyki wydaje się to niezwykle trudne również w większości państw UE.

W obszarze ogrzewnictwa zakłada się, że do ok. 2040 r. wszystkie potrzeby cieplne w gospodarce byłby pokrywane przez ciepło systemowe oraz nisko- i zeroemisyjne źródła indywidualne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.