W 2025 r. kurs złotego utrzyma się w graniach 4,25-4,4 zł za euro

fot: Krystian Krawczyk

Euro kosztowało we wtorek rano 4,58 zł, dolar 4,29 zł, a frank 4,42 zł

fot: Krystian Krawczyk

Kurs złotego w całym 2025 r. będzie się utrzymywał w graniach 4,25-4,4 zł za euro - powiedział PAP strateg rynków finansowych w PKO BP Mirosław Budzicki. Jego zdaniem NBP w przyszłym roku obniży stopy procentowe o 1 pkt. proc., ale obniżki mogą być mniejsze.

“W całym roku 2025 kurs złotego będzie pozostawać w kanale 4,25-4,4 zł za euro. Na takim poziomie jesteśmy już od dłuższego czasu i tak też pozostanie“ - powiedział PAP Budzicki.

Jego zdaniem w I kwartale 2025 r. złoty będzie pozostawał mniej więcej w środku tego przedziału, na poziomie 4,3 zł za euro. To oznaczałoby niewielkie osłabienie w stosunku do obecnego poziomu.

“Za brakiem aprecjacji złotego przemawia fakt, że już obecnie jest on mocny. Widać to choćby w realnym, efektywnym kursie, który uwzględnia inflację. Widać to też w wynikach eksporterów, w rezultatach ankiet NBP. Wreszcie minister finansów zwraca uwagę, że złoty jest mocny. Poza tym mamy pogorszenie salda obrotów bieżących, więc dlatego można spodziewać się lekkiego osłabienia złotego“ - stwierdził ekonomista.

Dodał, że inne czynniki, które mogą negatywnie wpływać na złotego, mają już pochodzenie zagraniczne. Przede wszystkim chodzi o USA i tamtejszą politykę pieniężną.

“Zmiana nastawienia Fed, do którego doszło w USA, wywołała pewne zaskoczenie, ale wydaje się, że to jest zmiana trwała. Fed zwrócił uwagę na dwie rzeczy - na solidny wzrost gospodarczy w USA oraz na wyhamowanie dezinflacji. To sprawia, że wskutek wcześniejszych obniżek stóp możemy być już blisko poziomu równowagi, czyli stanu, kiedy pole do dalszych obniżek bez spadku inflacji będzie już ograniczone“ - powiedział ekonomista. Dodał, że obecnie rynek wycenia w pełni tylko jedną obniżkę stóp w USA w przyszłym roku.

Wyjaśnił, że wyższe stopy procentowe w USA zwykle negatywnie wpływają na wyceny walut w krajach wschodzących. Jednak mimo to - w opinii ekonomisty PKO BP - w dalszych kwartałach przyszłego roku kurs złotego będzie nadal stabilny i będzie utrzymywać się w okolicy ok. 4,32 zł za euro. Kurs dolara w złotych w tym okresie też powinien pozostać stabilny, choć dużo zależy od relacji dolar - euro.

“Spodziewamy się, że na początku roku, po przejęciu władzy przez Donalda Trumpa, przejściowo może dojść do umocnienie się dolara nawet poniżej 1,03 USD za euro. Jednak sądzimy, że rynek przecenia wpływ nowej administracji amerykańskiej i ma zbyt duże oczekiwania co do skali zwrotu w polityce gospodarczej, jakiego można się po Trumpie spodziewać. Groźby nałożenia ceł na Meksyk czy na Kanadę mogą stanowić karty przetargowe w innych kwestiach, np. dotyczących przemytu narkotyków czy kwestii imigracyjnych. Rozmowy z Chinami czy z Unią Europejską będą trudniejsze, a tym samym ewentualny wpływ tych działań będzie rozłożony w czasie“ - stwierdził strateg PKO BP.

Dodał, że w efekcie można się spodziewać niewielkiego osłabienia się dolara w stosunku do euro w I kwartale 2025 r. do 1,05 dol. za euro. W dalszej części roku tempo spadku wartości dolara Mirosław Budzicki szacuje na 1 cent na kwartał.

“Dodatkowo można się spodziewać, że zmiana w polityce pieniężnej w USA i utrzymywanie się wysokich stóp procentowych negatywnie wpłynie na gospodarkę amerykańską i w efekcie będzie się ona rozwijać wolniej niż obecnie się oczekuje. Z kolei na korzyść euro będzie działało oczekiwane przyspieszenie wzrostu PKB w strefie euro - będzie on nadal niski, ale wyraźnie wyższy niż w roku 2024“ - powiedział ekonomista PKO BP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.