W 2014 r. próbowano wyłudzić 8,8 tys. kredytów

fot: ARC

Już samo przedłożenie fałszywego zaświadczenia jest poważnym przestępstwem, bo grozi za to kara od sześciu miesięcy do pięciu lat więzienia (art.270 k.k.)

fot: ARC

W minionym roku, przy użyciu skradzionych dokumentów próbowano wyłudzić 8,8 tys. kredytów wartych 400 mln zł - wynika z najnowszego raportu InfoDOK przygotowanego przez Związek Banków Polskich.

Bankowcy przyznali, że większość tych prób skończyłaby się zapewne sukcesem, gdyby nie System Dokumenty Zastrzeżone, chroniący osoby, które utraciły swoje dokumenty. System ogranicza bowiem możliwość wykorzystania ich do celów przestępczych popełnianych w imieniu i na szkodę osoby, która je utraciła.

Z zaprezentowanych w czwartek danych wynika, że tylko w czwartym kwartale ub.r. dzięki temu systemowi udaremniono 2,2 tys. prób wyłudzeń kredytów wartych 75 mln zł.

- W 2014 r. odnotowaliśmy największą liczbę zastrzeżeń od momentu uruchomienia Systemu Dokumenty Zastrzeżone. Aż 128,1 tys. nowych dokumentów trafiło do międzybankowej bazy danych, a tym samym uniemożliwione zostało ich wykorzystanie do wyłudzenia kredytu - podkreślił koordynator Kampanii Informacyjnej Dokumenty Zastrzeżone Grzegorz Kondek.

Dodał, że na koniec grudnia 2014 r. wielkość centralnej bazy danych tego systemu - z dokumentami, które powszechnie służą do potwierdzania tożsamości - wynosiła 1,42 mln sztuk. Co więcej, w ostatnim kwartale odnotowano wzrost bazy o 31,9 tys. dokumentów. Z zestawień wynika, że w minionym roku statystycznie, niezależnie od pory dnia i nocy, do bazy co 4 minuty trafiał nowy dokument.

- Skuteczność systemu pokazuje m.in. regularnie rosnąca liczba blokowanych prób wyłudzeń. W skali siedmiu lat prowadzenia szczegółowych analiz wiemy, że zablokowano aż 54 tys. prób wyłudzeń, na łączną kwotę 3 mld 75 mln zł - podkreślił prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz.

Jak podaje ZBP, w Polsce podstawowymi dokumentami potwierdzającymi tożsamość są dowody osobiste oraz paszporty. Jednak w praktyce, w tym celu powszechnie stosowane są też np. prawa jazdy, książeczki wojskowe lub nawet karty płatnicze, na których wydrukowane jest nasze imię i nazwisko.

W sytuacji, gdy skradziono nam lub zagubiliśmy dokument potwierdzający tożsamość i zostanie on zastrzeżony w jednym banku poprzez System Dokumenty Zastrzeżone, informacja ta natychmiast trafia do wszystkich innych banków oraz do innych firm i instytucji uczestniczących w tym systemie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.