Velostrada ma być kręgosłupem transportu rowerowego, który połączy miasta w Góenośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii

fot: Krystian Krawczyk

Budowa nowych ścieżek w Sosnowcu ma zakończyć się w październiku 2019 roku

fot: Krystian Krawczyk

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia ogłosiła przetarg na przygotowanie koncepcji przebiegu Velostrady - szybkiej drogi dla rowerów, która ma połączyć miasta Zagłębia Dąbrowskiego z Katowicami. Według różnych wariantów trasa ma mieć od ponad 20 do przeszło 30 km.

Zgodnie z założeniami, do realizacji tej inwestycji mogą zostać wykorzystane dawne tereny poprzemysłowe i nieczynne trasy kolejowe. Rowerzyści będą mogli przemieszczać się szeroką trasą z systemem wjazdów i zjazdów, oddzieloną od ruchu samochodów i pieszych.

- Velostrada ma być kręgosłupem transportu rowerowego, który połączy miasta w Metropolii. To działanie w kierunku integracji tej ważnej dla mieszkańców miast infrastruktury - powiedział przewodniczący zarządu GZM Kazimierz Karolczak.

Przekonuje on, że rower jest równorzędnym środkiem transportu, uzupełniającym cały system komunikacji. Z powodu braku odpowiedniej infrastruktury - jak wskazał - wybierany jest inny środek przemieszczania się.

- Dlatego inicjujemy właśnie nasze działania, aby to zmienić i umożliwić mieszkańcom szybkie podróżowanie na rowerach - wskazał Karolczak.

Planując przebieg Velostrady, określanej "autostradą dla rowerów", władze Metropolii rozważają również możliwość wykorzystania potencjału nieczynnych linii kolejowych. Jak przekonują, to z jednej strony szansa na stworzenie atrakcyjnych tras, a z drugiej - na rewitalizację terenów poprzemysłowych.

O dokładnym przebiegu Velostrady zadecydują wyniki analizy w oparciu o wyznaczone przez Metropolię trzy warianty trasy. Każdy z nich zaczyna się w Katowicach Zawodziu, w okolicach przecięcia się bulwarów Rawy z ul. Bohaterów Monte Cassino, a kończy w Dąbrowie Górniczej przy ul. Malinowe Górki koło zbiornika Pogoria.

Pierwszy wariant zakłada, że trasa ma liczyć ponad 20 km, łącząc Katowice, Sosnowiec oraz Dąbrowę Górniczą. Rozważana jest też możliwość przebiegu trasy przez Będzin lub Czeladź.

Drugi wariant wymaga przygotowania koncepcji przebiegu po śladzie nieczynnej, ok. 30-kilometrowej linii kolejowej, przebiegającej przez Dąbrowę Górniczą, Będzin, Czeladź, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec, Katowice i Mysłowice.

Trzecia możliwość to wykorzystanie nieczynnych linii kolejowych o długości 32 km, które przechodzą przez Dąbrowę Górniczą, Sosnowiec, Mysłowice oraz Katowice.

Velostrada ma zapewnić rowerzystom szybki i bezpieczny przejazd. Będzie odseparowana od ruchu samochodowego oraz ruchu pieszych z systemem bezkolizyjnych zjazdów oraz skrzyżowań, co zapewne będzie wymagało budowy tuneli i kładek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.