Vattenfall rozpoczyna odwrót. Na początek rezygnuje ze współpracy z Azotami

20 października 2010 do Zakładów Azotowych "Puławy" dotarło pismo, w którym Vattenfall Poland informuje chemiczną spółkę o rezygnacji z realizacji wspólnego projektu energetycznego - poinformował portal cire.pl.

 

Obie firmy miały wspólnie wybudować elektrownie konwencjonalną o mocy powyżej 1400MW. Takie ustalenia zawierało porozumienie zawarte w grudniu 2008 roku. W piśmie, które dotarło wczoraj do ZA Puławy, Vattenfall Poland wyjaśnia, że w związku ze zmianą strategii grupy, która zakłada koncentrację na rynkach szwedzkim, niemieckim i holenderskim oraz uaktualnienie portfela inwestycyjnego w kierunku energetyki odnawialnej. Z tego właśnie powodu koncern zmuszony jest zweryfikować swoje plany inwestycyjne nad Wisłą.

 

Spółka zaproponowała ustalenie możliwości i warunków rozwiązania umowy tak, „aby dla Zakładów Azotowych "Puławy" SA możliwa była dalsza realizacja projektu budowy elektrowni systemowej np.: w konfiguracji z nowym partnerem.”

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.