Vattenfall gotów sprzedać swoje aktywa w Polsce?

„Vattenfall zbada potencjalne możliwości wycofania się z rynków krajowych i zbycia aktywów, które nie są zgodne z nowym kierunkiem strategicznym. W ten sposób firma chce zmniejszyć wskaźniki emisji CO2 i wzmocnić bilans, aby umożliwić rozwój w przyszłości” – czytamy w dopiero co opublikowanej nowej strategii szwedzkiego koncernu energetycznego.

 

"Ekspansja i rozwój przewidywane są w obszarze niskoemisyjnej produkcji energii, takiej jak energia wiatrowa, jądrowa, z biomasy, z wody oraz z gazu” – napisano dalej w komunikacie.

Vattenfall ma ambicje zostać zintegrowanym przedsiębiorstwem energetycznym, którego działalność będzie koncentrować się na produkcji, ale również będzie obejmować dystrybucję, obrót i sprzedaż. Jako podstawowe zostaną utrzymane trzy dotychczasowe produkty: energia elektryczna, ciepło i gaz.


O pomyśle wycofania się z polskiego rynku może też świadczyć kolejny zapis wprowadzony do strategii: „Vattenfall pozostanie zintegrowanym przedsiębiorstwem energetycznym ze zróżnicowanym portfelem produkcji. Działalność będzie się koncentrowała geograficznie na Szwecji, Niemczech i Holandii. Vattenfall wprowadza również strukturę organizacyjną podporządkowaną biznesowi. Nowy kierunek strategiczny ma zwiększyć zyski i skuteczniej tworzyć wartość oraz zmniejszyć wskaźniki emisji CO2”.


W treści obszernego materiału na próżno szukać informacji o interesach Vattenfalla w Polsce, a przecież jeszcze nie tak dawno temu głośno było o CCS i licznych inwestycjach w elektrownie.
Wszelkie wątpliwości rozwiać ma spotkanie nowego dyrektora generalnego Vattenfalla Øystein Løseth z polskimi dziennikarzami, jutro 23 września przy okazji otwarcia nowej instalacji energetycznej Vattenfalla na Kanale La Manche. Będzie w nim uczestniczył także wysłannik portalu nettg.pl


Lider rozwoju ekologicznego


Vattenfall zapowiada ponadto, że dążyć będzie do zwiększenia zysków i skuteczniejszego tworzenia wartości, redukcji zadłużenia oraz zmniejszenia wskaźników emisji CO2. Firma chce się znaleźć się wśród liderów rozwoju ekologicznie zrównoważonej produkcji energii. Założenia te są częścią nowego kierunku strategicznego firmy.


Vattenfall, działa na rynku pełnym wyzwań. Przedsiębiorstwo zbudowało mocną pozycję, ale musi poprawić efektywność operacyjną, zmniejszyć poziom zadłużenia i wskaźniki emisji CO2, które są obecnie powyżej średniej w branży. Po okresie intensywnego rozwoju firmy poprzez zakup nowych przedsiębiorstw, w którym Vattenfall stał się jednym z największych europejskich przedsiębiorstw energetycznych, firma wchodzi w fazę konsolidacji. Zainicjowany zostanie programu redukcji kosztów, którego celem jest zmniejszenie kosztów operacyjnych o około 648 mln euro. Cel ten ma być osiągnięty dzięki redukcji kosztu zakupów i usprawnieniu procesów działalności – napisano w dokumencie.


Doprowadzi to częściowo do zmniejszenia zatrudnienia, które ma nastąpić w wyniku naturalnych procesów. Rozmowy z organizacjami pracowniczymi zostały już rozpoczęte. Całkowity program inwestycyjny na kolejne pięć lat (2011-2015) ma być ograniczony do 17,8 mld euro w porównaniu do 21,7 mld euro przewidzianych w programie inwestycyjnym na bieżący okres (2010-2014).
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.