Vattenfall chce inwestować w modernizację sieci

Ponad 200 mln zł rocznie zamierza inwestować w modernizację sieci i infrastruktury energetycznej firma Vattenfall Distribution, dostarczająca prąd do ponad miliona klientów na Górnym Śląsku - podali przedstawiciele spółki. 

Do 2015 r. nakłady inwestycyjne na ten cel mają przekroczyć 1,5 mld zł. Strategia spółki zakłada także znaczące zmniejszenie awaryjności oraz przerw w dostawach prądu do klientów. Cena dystrybucji może rosnąć, ale na poziomie porównywalnym z inflacją oraz w związku z czynnikami niezależnymi od dystrybutora - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Zamierzenia spółki na najbliższe lata przedstawił we wtorek w Rudzie Śląskiej prezes Vattenfall Distribution, Piotr Kołodziej. Kierowana przez niego spółka odpowiada za dystrybucję energii i stan sieci, od ubiegłego roku - zgodnie z nowymi przepisami - nie jest natomiast sprzedawcą prądu. Tym zajmuje się firma Vattenfall Sales.

Dziś w rachunkach płaconych przez typowych klientów indywidualnych opłaty za dystrybucję to prawie połowa rachunku, pozostała część to należność za energię. O ile jednak energia - według prognoz - ma drożeć, o tyle - w opinii Kołodzieja - nie należy obawiać się gwałtownego wzrostu stawek w części dystrybucyjnej. Według prezesa, Vattenfall jest obecnie najtańszym dystrybutorem w kraju. Firma chce, aby tak pozostało i deklaruje utrzymywanie najniższych możliwych opłat.

Podwyżkę cen energii zapowiada natomiast Vattenfall Sales. Szczegóły mają być ogłoszone w środę. Głównym powodem jest ok. 30- procentowy wzrost cen energii na rynku hurtowym w styczniu tego roku. Ponieważ jednak opłaty za dystrybucję nie rosną, klienci końcowi nie odczują aż tak wysokiej podwyżki na rachunkach.

Gdy na początku tego roku Vattenfall podniósł cenę energii dla klientów indywidualnych o ok. 13 proc. (według firmy, była to najniższa podwyżka w Polsce), przełożyło się to na ogólną podwyżkę na rachunkach klientów o 5-6 proc., bo koszty dystrybucji spadły. Również teraz, przy podwyżce cen energii (według nieoficjalnych informacji rzędu 10-15 proc.), rachunki klientów wzrosną mniej więcej o połowę wielkości podwyżki ceny prądu, czyli poniżej 10 proc.

We wtorek Vattenfall Distributoin przedstawił swoje zamierzenia inwestycyjne. Dotyczą one przede wszystkim wymiany sieci energetycznych, automatyzacji pracy sieci oraz inwestycji w nowocześniejsze oraz bardziej wydajne i ekologiczne oświetlenie uliczne (pochłonie to dodatkowe 65 mln zł w ciągu 5 lat). W 2007 firma zainwestowała w modernizację 117 mln zł, w tym roku będzie to 186 mln zł, a w kolejnych pięciu latach po 205 mln zł. Na dalsze dwa lata przewidziano inwestycje rzędu 182 mln zł rocznie.

Efektem ma być znacząca poprawa jakości dostaw prądu. W ubiegłym roku średnio klienci firmy nie mieli energii przez 7,5 godziny, a przerw w dostawach było prawie siedem w ciągu roku. W tym roku, w związku z przygotowaniem inwestycji, prądu nie będzie średnio przez ponad osiem godzin, a przerw będzie średnio siedem. W 2015 roku, gdy strategia będzie zrealizowana, klienci mają być bez prądu średnio najwyżej 3,5 godziny, a przerw w dostawach ma być nie więcej niż 2-3 w ciągu roku.

Ze statystyk firmy wynika, że coraz sprawniej usuwane są także duże awarie, związane np. z silnymi wiatrami. Gdy 3,5 roku temu huragan zniszczył na Śląsku sieć, 330 pracowników usuwało szkody przez pięć dni. W marcu tego roku, gdy wiał orkan \"Emma\", 129 osób uporało się z naprawą awarii w dwa dni. Prądu nie miało 150 tys. osób, a straty nie przekroczyły 1 mln zł.

Vattenfall Distribution obsługuje ponad 1,1 mln klientów, czyli ok. 3,5 mln osób na Górnym Śląsku. Do firmy należy 9,2 tys. stacji energetycznych oraz linie o łącznej długości ponad 33 tys. km.

Z danych firmy wynika, że na jej obszarze działania zapotrzebowanie na energię stale rośnie; na najbliższe lata prognozowany jest średnioroczny wzrost rzędu 3 proc. Około 7 proc. dostarczanego prądu \"gubi się w sieci\"; 5-6 proc. to straty z powodów technicznych, za pozostałą część odpowiadają głównie kradzieże prądu. Jeszcze kilka lat temu straty sieciowe wynosiły na Górnym Śląsku ok. 9 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Szpital w Bytomiu czasowo wstrzymuje przyjęcia. Powodem braki kadrowe

Od 19 do 31 sierpnia Oddział Chorób Wewnętrznych Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu czasowo wstrzymuje przyjęcia pacjentów. Ograniczenie dotyczy zarówno przyjęć planowych, jak i nagłych. Powodem jest niewystarczająca liczba lekarzy specjalistów chorób wewnętrznych. - Obecna obsada lekarska nie pozwala na zapewnienie całodobowej opieki medycznej wymaganej do funkcjonowania oddziału - zaznaczają w Urzędzie Miejskim w Bytomiu. 

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Czarne złoto kontra OZE? Wiatraki dają radę, ale prądu z węgla nadal najwięcej

W lipcu źródła odnawialne pracowały ze średnią mocą 8,0 GW co stanowiło 41,5% miksu. Oznacza to wzrost względem czerwca 2026 r. o 9,9% oraz o 24,0 % względem lipca 2025 r. W tym czasie paliwa kopalne, czyli węgiel kamienny, brunatny i gaz dały 46 % proc. energii. Ciągle bardzo dużo, ale spadek jest widoczny.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki.