Vancouver zaczyna się od tragedii: saneczkarz nie żyje

Saneczkarz gruzja vancouver PAP

fot: PAP

21-letni Nodar Kumaritaszwili jest pierwszą śmiertelną ofiarą w historii zimowych igrzysk olimpijskich

fot: PAP

Tragiczne wieści z Vancouver - nie żyje 21-letni gruziński saneczkarz, który wypadł z sanek i uderzył w barierę. To pierwsza w historii śmiertelna ofiara zimowych igrzysk olimpijskich.

21-letni Nodar Kumaritaszwili przy prędkości około 140 km/h, wypadł z sanek i uderzył w barierę. Od razu stracił przytomność. Lekarze podjęli natychmiastową akcję reanimacyjną - sztuczne oddychanie i masaż serca, a osiem minut po wypadku w pobliży toru wylądował helikopter, który zabrał zawodnika do szpitala.

 

Kilkadziesiąt minut później poinformowano o zgonie zawodnika. Kumaritaszwili jest pierwszą śmiertelną ofiarą w historii zimowych igrzysk olimpijskich.

 

Gruzja do 3 w nocy z piątku na sobotę polskiego czasu podejmie decyzję o dalszym udziale w igrzyskach.

 

MKOl już zapowiedział śledztwo. - Nasze pierwsze myśli są z rodziną, przyjaciółmi i kolegami Nodara. Cała olimpijska rodzina jest w szoku. Ta tragedia rzuca cień na igrzyska w Vancouver - powiedział szef MKOl Jacques Rogge.

 

Nie pierwszy wypadek

Tor w Whistler to zmora saneczkarzy. Kilka dni temu podczas swojego pierwszego treningu kłopoty na torze miał Maciej Kurowski. Po upadku lekarze podejrzewali nawet złamanie kości śródręcza, ale okazało się, że ręka jest jedynie stłuczona i Polak w kolejnych dniach trenował.


Włoch Armin Zoeggeler, który zdobył złote medale igrzysk w Salt Lake City (2002) i Turynie (2006), srebro w Nagano (1998) i brąz w Lillehammer (1994) na tym samym torze stracił kontrolę nad sankami na 11. zakręcie, uważany za najbardziej niebezpieczny fragment olimpijskiej trasy. Spadł z sanek, ale wyszedł bez szwanku. W czwartek wypadek miała także Rumunka Violeta Stramaturaru.

 

- Myślę, że niektórzy przesadzają. Zdaje im się, że jesteśmy małymi lemingami, które są rzucone w dół toru, manekinami testowymi. Przecież chodzi o nasze życie - skomentowała po wypadku Australijka Hannah Campbell-Pegg.

 

Nodar Kumaritaszwili wystąpił w pięciu zawodach obecnego Pucharu Świata. Był sklasyfikowany na 44. miejscu na liście światowej.

 

Podczas ceremonii otwarcia śmierć Gruzina zostanie upamiętniona minutą ciszy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z kopalni na tatami

Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!