Uzbekistan: Japończycy będą szukali uranu

fot: ARC

Analitycy szacują, że w perspektywie kilku lat cena uranu będzie rosnąć, w związku z rozbudową energetyki jądrowej

fot: ARC

Japońska korporacja paliwowa JOGMEC otrzymała licencję na przeprowadzenie prac poszukiwawczych na dwóch polach zawierających uran w Uzbekistanie - podała rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti.

Licencja została wydana na okres pięciu lat. Inwestorzy są zobowiązani do wkładu finansowego w projekt poszukiwawczy, który wynosi 3 mln dolarów. Po odnalezieniu złóż uranu, JOGMEC otrzyma prawo do bezpośrednich rozmów i zawarcia porozumienia o podziale produkcji z władzami Uzbekistanu. Japończycy będą działać z uzbeckim przedsiębiorstwem górniczo-hutniczym NGMK, które ma monopol na wydobycie i eksport uranu.

Jest to pierwsze porozumienie dotyczące poszukiwania i zagospodarowania uzbeckich złóż uranu z udziałem inwestorów zagranicznych.

Według danych komitetu państwowego ds. geologii i bogactw naturalnych Uzbekistanu, szacowane złoża uranu wynoszą 185,8 tys. ton, z czego 138,8 tys. ton - to złoża piaskowcowe, zaś 47 tys. ton uranu zalega w czarnych łupkach. Całość produkcji jest przeznaczona na eksport.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.