Batalia o metanowe limity. Czy była zwycięska? - odpowiada Izabela Kloc, europosłanka

fot: ARC

"Kryzys związany z koronawirusem pokazał, jak mało unii jest w Unii Europejskiej. Cały ciężar trudnych decyzji i działań ratunkowych spadł na państwa narodowe" - napisała Izabela Kloc

fot: ARC

W listopadzie br., w ramach wynegocjowanego kompromisu, złagodzono propozycję Komisji Europejskiej i tym samym 10-krotnie zwiększony został dozwolony poziom emisji metanu. To 5 ton na 1000 ton wydobywanego węgla od 2027 r. Ponadto limity będą liczone na poziomie operatora, a nie kopalni, co pozwoli Polskiej Grupie Górniczej uśrednić emisje. Jeśli chodzi o węgiel koksujący, ważny dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, to na razie nie będzie podlegać limitom. Po trzech latach Komisja Europejska zdecyduje, co dalej. Jak oceniają efekty negocjacji z Komisją Europejską eksperci z dziedziny górnictwa i europarlamentarzyści?

– To dobre porozumienie, uwzględniające wszystkie postulaty, na jakich zależało Polsce. Przede wszystkim, od 2027 r. dopuszczalny próg emisyjny w kopalniach wyniesie 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla. Na dodatek, wskaźnik ten będzie liczony od operatora, co daje dość szerokie pole manewru dla naszych spółek węglowych. Przypomnijmy, że pierwotna propozycja Komisji Europejskiej była dziesięć razy bardziej restrykcyjna, ponieważ dopuszczała emisję zaledwie 0,5 tony metanu na 1000 ton węgla. Dla polskiego górnictwa oznaczałoby to katastrofę, ponieważ nie mamy technologicznych możliwości, aby dostosować się do tak wyśrubowanych norm – zwraca uwagę Izabela Kloc, europarlamentarzystka ze Śląska.

– Nie łudźmy się przy tym, że zwolennicy drastycznej redukcji emisji metanu kierowali się tylko troską o klimat, a nie biznesowym „dealem”. Ktoś po prostu chciał zarobić gigantyczne pieniądze na wyeliminowaniu polskiego węgla z gospodarczego obiegu. Ten plan nie wypalił. W toku trudnych negocjacji, formalnych spotkań i nieoficjalnych rozmów, do kompromisu metanowego udało się pozyskać wielu wpływowych europosłów, jak choćby Jensa Geiera, niemieckiego kontrsprawozdawcę z ramienia Grupy Socjalistów i Demokratów – dodaje.

Zdaniem europarlamentarzystki rozporządzenie metanowe nadal jest obciążeniem dla górnictwa, ale nie ma już w nim zapisów oznaczających – de facto – szybką likwidację tej branży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Licznik „Mikroretencji” w woj. śląskim kręci się coraz mocniej. Złożono już ponad tysiąc wniosków

Program „Mikroretencji” w województwie śląskim nabiera tempa. Od startu naboru 22 czerwca do 31 lipca mieszkańcy złożyli już 1122 wnioski na łączną kwotę 7 801 435 zł – informują w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Spółki energetyczne i Gaz-System wspólnie będą korzystać z drugiego terminala FSRU

Enea, Orlen, PGE Polska Grupa Energetyczna i Unimot podpisały w poniedziałek porozumienie z Gaz-Systemem o wspólnym korzystaniu z mającego powstać drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej.

Upał w energetyce, czyli wszystkie ręce na pokład

Polski system energetyczny jest dobrze przygotowany na pokrycie zapotrzebowania w upały; w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy - podały w poniedziałek PSE. Jednocześnie nie wykluczyły potrzeby ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy.

Chcą funduszu dla mieszkańców, na który zrzucać się mają właściciele wiatraków

Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wprowadzić przepisy, zgodnie z którymi właściciele farm wiatrowych będą zobowiązani do tworzenia funduszy finansujących świadczenia dla lokalnych mieszkańców - wynika z założeń projektu ustawy, który opublikowano w poniedziałek w wykazie prac rządu.