Usunięto awarię rurociągu, z którego nastąpił wyciek ropy
PERN zakończył usuwanie awarii na niepracującej nitce zachodniego odcinka rurociągu w pobliżu miejscowości Barnówko, gdzie w środę podczas prac przygotowawczych do wymiany infrastruktury, doszło do wycieku ropy naftowej. Obecnie prowadzona jest tam rekultywacja - przekazała w czwartek spółka.
fot: PERN
PERN jest jednoosobową spółka Skarbu Państwa, strategiczną dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i należącą do tzw. infrastruktury krytycznej
fot: PERN
PERN zakończył usuwanie awarii na niepracującej nitce zachodniego odcinka rurociągu w pobliżu miejscowości Barnówko, gdzie w środę podczas prac przygotowawczych do wymiany infrastruktury, doszło do wycieku ropy naftowej. Obecnie prowadzona jest tam rekultywacja - przekazała w czwartek spółka.
Informując o zakończeniu działań związanych z technicznym usunięciem awarii magistrali w pobliżu miejscowości Barnówko, niedaleko Gorzowa Wlkp., PERN wyjaśnił, że miejsce wycieku zostało zabezpieczone, a zanieczyszczenia usunięto także z drogi wojewódzkiej nr 130, która została otwarta.
Spółka podała jednocześnie, że zgodnie z Ustawą o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, w czwartek "rozpoczęły się prace związane z usuwaniem środowiskowych skutków zdarzenia". Prace te prowadzi wyspecjalizowana firma, której zadaniem jest "rekultywacja terenu i przywrócenie gruntu do stanu sprzed awarii" - zaznaczył PERN. Podkreślił przy tym, że "zdarzenie nie stwarza zagrożenia dla zdrowia ani życia mieszkańców".
Spółka wyjaśniła, że działania podjęte po wykryciu wycieku z rurociągu, związane z usuwaniem awarii, prowadziły jej służby techniczne, eksploatacyjne i środowiskowe przy wsparciu zakładowej straży pożarnej, przy czym akcja ta koordynowana była z państwową i ochotniczą strażą pożarną, pod nadzorem Inspekcji Ochrony Środowiska i w uzgodnieniu z Lasami Państwowymi.
Zatrzymany operator koparki
Jeszcze w środę rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp., nadkomisarz Grzegorz Jaroszewicz poinformował, że w związku z wyciekiem ropy naftowej w magistrali PERN w pobliżu miejscowości Barnówko zatrzymany został do dyspozycji prokuratury 45-letni operator koparki - badanie przeprowadzone na miejscu wykazało u niego prawie promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
Rzecznik prasowy PERN Paweł Łukaszewicz zaznaczył, że zatrzymany mężczyzna, operator koparki, pracującej w pobliżu rurociągu, nie jest pracownikiem tej spółki, a podmiotu zewnętrznego, wykonującego prace zlecone.
W czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Mariola Wojciechowska-Grześkowiak przekazała, że w związku ze zdarzeniem tamtejsza prokuratura rejonowa wszczęła śledztwo i zarzuciła 45-latkowi, że znajdując się w stanie nietrzeźwości oraz mając tego świadomość, przystąpił do pracy koparką przy wymianie nitki ropociągu, a następnie łyżką koparki uszkodził rurę magistrali, czym spowodował niekontrolowany wyciek około 200 metrów sześc. ropy naftowej.
Śledztwo dotyczy zanieczyszczenia środowiska
Jak wyjaśniła prokurator Wojciechowska-Grześkowiak, śledztwo dotyczy zanieczyszczenia środowiska - według wstępnych ustaleń - ziemi i drzewostanu pobliskiego lasu na powierzchni około 40 arów, a także sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób albo mienia w znacznych rozmiarach.
"Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się co do faktu uszkodzenia nitki rurociągu, natomiast nie przyznał się do braku fachowości, kwestionując swoje zawinienie w zakresie możliwości przewidzenia takiego zdarzenia" - dodała rzecznik gorzowskiej prokuratury okręgowej.
Zaznaczyła, iż wobec 45-latka zastosowany został policyjny dozór. Zaznaczyła, że zgromadzony dotychczas materiał dowodowy w sprawie będzie jeszcze uzupełniany i weryfikowany, w tym przy udziale specjalistów z zakresu ochrony środowiska.