W lutym mają być znane wyniki badań, wówczas będzie wiadomo, jakie działania podejmie SRK na pokopalnianym terenie

1638263078 zapadlisko trzebinia srk 01

fot: SRK

W czasie wizji lokalnej stwierdzono, że zapadlisko stopniowo powiększa się, osiągając 16 m średnicy na powierzchni i ok. 20 m głębokości

fot: SRK

Zapadlisko to słowo, które w małopolskiej Trzebini od pewnego czasu jest odmieniane przez wszystkie przypadki. To tu funkcjonowała kopalnia Siersza, która choć już od lat jest zlikwidowana, to wciąż daje znać o sobie. W ciągu ostatnich lat w Trzebini ziemia zapadła się 25 razy.

Sytuacja jest poważna i tak do sprawy podchodzi Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która jest prawnym następcą nieczynnego już zakładu górniczego. Świadczy o tym fakt, że w tym tygodniu rozpoczęto prace mające na celu uzdatnianie terenu na osiedlu Gaj oraz w rejonie ul. Górniczej. SRK podpisała umowy z wykonawcami. Teraz mają oni czas na opracowanie technologii prac. Termin realizacji ma wynieść do 20 tygodni. 

– Zadanie to polega na wykonaniu w wytypowanych lokalizacjach odwiertów, poprzez które zostanie zatłoczona specjalna mieszanina, mająca na celu stabilizowanie gruntu – wyjaśnił „TG” rzecznik prasowy SRK Mariusz Tomalik.

Należy wyjaśnić, że są to prace prewencyjne, które z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców będą wykonane w wytypowanych lokalizacjach, czyli w rejonie powstałych zapadlisk. Będą one prowadzone równolegle do tych działań, które SRK podejmie po otrzymaniu wyników badań od ekspertów. Wówczas spółka będzie mogła podjąć kompleksowe zabezpieczenie terenu w Trzebini.

Przypomnijmy, że 11 stycznia w Krakowie odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. W spotkaniu uczestniczyli: prezes SRK dr inż. Janusz Smoliło, przedstawiciele Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Państwowej Straży Pożarnej, Inspekcji Nadzoru Budowlanego, burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk i oczywiście wojewoda małopolski Łukasz Kmita.

W czasie posiedzenia został przedstawiony aktualny stan badań. Pojawiły się także pytania o ewentualną konieczność ewakuacji mieszkańców z zagrożonych terenów. Prezes Smoliło przyznał, że obecnie nie ma ku temu przesłanek i trzeba poczekać na wyniki badań, które zostały zlecone przez Spółkę. Dopiero po ich przeprowadzeniu i dokładnej analizie będzie można sformułować wnioski oraz wytypować najbardziej zagrożone miejsca. Wtedy będzie też można brać pod uwagę możliwe scenariusze.

– Do sformułowania wniosków konieczna jest pełna diagnoza merytoryczna, poparta faktami naukowymi. W przypadku jakichkolwiek sygnałów na etapach pośrednich – wskazujących na potencjalne bezpośrednie zagrożenie – proszę o niezwłoczne ich przekazywanie do Centrum Zarządzania Kryzysowego i Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. W oparciu o współpracę SRK i AGH konieczne jest rozszerzenie obszaru prac badawczych tak, aby w jak najszerszym stopniu uwzględnić tereny zabudowane – ocenił wojewoda Łukasz Kmita.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.