Energetyka: Społeczeństwo zbuntowało się w 2015 r. przeciw wiatrakom

1649420175 turbina wiatrowa tauron

fot: Tauron

Pojedyncze śmigło wiatraka waży 8,2 t, ma długość 54 m, zaś po zmontowaniu średnica rotatora wynosi około 110 m

fot: Tauron

Ustawa wiatrakowa jest ustawą kompromisową, z jednej strony adresuje obawy tych, którzy nie chcieli mieć wiatraków blisko swoich domów, a z drugiej daje potężną możliwość do budowy farm wiatrowych na lądzie - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

W rozmowie Jakuba Wiecha - na podcaście Elektryfikacja opublikowanym w środę - premier Mateusz Morawiecki ocenił, że ustawa wiatrakowa to kompromis.

- Z jednej strony we właściwy sposób adresuje obawy tych, którzy nie chcieli mieć wiatraków blisko - 700 m to już nie jest blisko - dodatkowo oprócz tych 700 m są jeszcze mechanizmy, które zabezpieczają przed hałasem, złym wpływem wiatraków - podkreślił szef rządu.

Jak powiedział, w latach 2008-2015 dochodziło do absolutnych nadużyć w tym zakresie.

- Dlatego społeczeństwo zbuntowało się w 2015 r. przeciw wiatrakom w ogóle i wahadełko wysunęło się w drugą stronę, czyli najpierw wolna amerykanka, a potem my odpowiadając na obawy ludzi doprowadziliśmy do mocnego powstrzymania, nie całkowitego zatrzymania, bo przecież wiatraki powstawały, ale w wolnym tempie - stwierdził Mateusz Morawiecki.

Oceniam ten kompromis jako dobre rozwiązanie, to potężna możliwość do budowy farm wiatrowych na lądzie, a chcemy budować również farmy na morzu, co najmniej 6-7 GW mocy do 2030-2031, a w kolejnych okresach kolejne 3-4 GW - powiedział szef rządu.

Dopytywany, czy odległość 500 m nie byłaby jednak korzystniejsza, premier stwierdził, że być może byłoby to korzystniejsze z punktu widzenia liczby farm wiatrowych, które mogłyby powstać, ale zapewne spotkałoby się z mniejszą akceptację społeczną.

- Polityka to sztuka wypracowywania kompromisów między wieloma interesariuszami, podmiotami społecznymi - tłumaczył premier.

Prezydent Andrzej Duda podpisał w poniedziałek nowelizację ustawy wiatrakowej. Ustawa przewiduje, że minimalna odległość turbin wiatrowych od zabudowań ma wynosić 700 metrów, a nie jak obecnie 10-krotność maksymalnej wysokości turbiny, tzw. reguła 10H. Tzw. nowela ustawy wiatrakowej, liberalizująca tzw. zasadę 10 H, jest jednym z 37 kamieni milowych, które Polska ma zrealizować, aby spełnić wymogi wynikające z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności do uruchomienia środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Projekt skierowany przez rząd do Sejmu przewidywał odległość od zabudowań 500 m, zamiast obecnej minimalnej odległości wynoszącej 10-krotność wysokości wiatraka z łopatą w najwyższym położeniu. Jednak sejmowa komisja ds. energii przyjęła poprawkę podnoszącą tę odległość do 700 m. W takiej formie ustawa trafiła do Senatu, który przyjął poprawkę ponownie obniżającą odległość minimalną do 500 m. W ubiegły czwartek posłowie ostatecznie odrzucili tę i inne poprawki Senatu.

Nowelizacja ustawy przewiduje, że nowe turbiny wiatrowe będą mogły być lokowane tylko na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Podstawą dla określania odległości minimalnej - pomiędzy 10-krotnością maksymalnej wysokości turbiny (reguła 10H), a odległością minimalną od budynków mieszkalnych 700 m - będą m.in. wyniki przeprowadzonej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko (SOOŚ) wykonywanej w ramach MPZP. W SOOŚ analizuje się m.in. wpływ emisji hałasu na otoczenie i zdrowie mieszkańców. Władze gminy nie będą mogły odstąpić od wykonania SOOŚ dla projektu MPZP, który uwzględnia elektrownię wiatrową.

Ustawa wprowadza też minimalne odległości turbin wiatrowych od linii przesyłowych energii elektrycznej. Jednocześnie całkowicie znosi zakaz budowy budynków mieszkalnych w pobliżu istniejących turbin wiatrowych.

Nowelizacja ustawy zachowuje zasadę 10H wobec parków narodowych, a rezerwatów przyrody - limit 500 m. W przypadku innych form ochrony przyrody odległość ma wynikać z decyzji środowiskowej dla konkretnej instalacji. Utrzymuje zakaz budowy wiatraków na terenach parków narodowych, rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych i obszarów Natura 2000.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.