Ustawa o rekompensatach za zmiany w podatkach od wiatraków trafi do prezydenta

fot: Tomasz Rzeczycki

- Polski system energetyczny potrafił pracować nawet z prawie 50 proc. udziałem OZE – powiedział Michał Kutyka.

fot: Tomasz Rzeczycki

Ustawa, która przewiduje rekompensatę dochodów utraconych przez gminy w 2018 r. w związku ze zmianą opodatkowania elektrowni wiatrowych, trafi do podpisu prezydenta. Senat w czwartkowym głosowaniu zdecydował, że nie zaproponuje do niej poprawek.

Ustawę o rekompensacie dochodów utraconych przez gminy w 2018 r. w związku ze zmianą zakresu opodatkowania elektrowni wiatrowych przygotował resort środowiska.

W Senacie zajmowała się nią Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, która uznała, że nie ma potrzeby wprowadzać zmian w jej treści. Z opinią tą zgodził się także cały Senat, potwierdzając to czwartkowym głosowaniem.

Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.

Jak wyjaśniał w trakcie prac senackich Marcin Ścigan z resortu klimatu i środowiska, ustawa wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z sierpnia 2020 r. TK uznał wtedy za niekonstytucyjną wsteczną zmianę sposobu opodatkowania elektrowni wiatrowych, wprowadzoną w ramach nowelizacji ustawy o OZE z czerwca 2018 r.

W myśl nowych przepisów, rekompensaty będą przysługiwać gminom za cały rok 2018, a ich wysokość w takiej formie oszacowano na 524,43 mln zł. Pieniądze na rekompensaty będą pochodzić z rezerwy celowej budżetu państwa.

Do rekompensat przewidzianych w ustawie uprawnionych jest ok. 200 gmin. Wypłata będzie następować z budżetu państwa na wniosek danej gminy w 2022 r. Wnioski będzie rozpatrywał i wydawał decyzje właściwy wojewoda. Organem odwoławczym będzie minister klimatu i środowiska.

Maksymalna wysokość rekompensaty ma stanowić wartość dochodów utraconych w 2018 r., rozumiana jako różnica pomiędzy kwotą należną z tytułu podatku od nieruchomości od elektrowni wiatrowych w okresie całego 2018 r. na podstawie przepisów obowiązujących przed wejściem w życie noweli a kwotą należną w tym okresie na podstawie przepisów znowelizowanych ustawą o OZE.

Tzw. ustawa odległościowa z 2016 r. podniosła opodatkowanie elektrowni wiatrowych podatkiem od nieruchomości stanowiącym wyłączny dochód gmin. Wcześniej podatek ten płacony był jedynie od części budowlanej, typowo stanowiącej 30 proc. wartości turbiny. Od 2017 r. podatkiem od nieruchomości obłożono także część techniczną. Rozwiązanie to w połowie 2018 r. zostało zniesione wstecznie, od początku 2018 r., jako niezgodne z zobowiązaniami międzynarodowymi Polski. Tymczasem gminy uwzględniły już zwiększone wpływy w swoich budżetach i zaplanowały odpowiednio wyższe wydatki. W rezultacie zostały pozbawione spodziewanych wpływów.

Gminy zaskarżyły zmianę do TK, który uznał ją za niekonstytucyjną poprzez naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz. Trybunał zobowiązał ustawodawcę do opracowania regulacji rekompensującej gminom straty poniesione w następstwie wprowadzenia z mocą wsteczną regulacji wpływającej na obniżenie ich dochodów z podatku od elektrowni wiatrowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.