Ustawa kominowa jest już niepotrzebna?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kto zajmie fotel prezesa po Robercie Soszyńskim?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Po tzw. aferze taśmowej premier Donald Tusk zapowiada zmianę sposobu nominacji prezesów państwowych spółek tak, by nie sposób było ominąć przepisów ustawy kominowej. Od kilku tygodni w Ministerstwie Skarbu trwają prace nad nowelizacją tzw. ustawy kominowej, która przewiduje wyłączenie spod jej obowiązywania spółek kluczowych dla gospodarki.

- To za mało - uważa Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. - Mniejszym złem byłaby likwidacja całej ustawy.

W środę 18 lipca premier Donald Tusk powiedział:

"To dzwonek alarmowy, jeśli chodzi o system wynagradzania w różnych spółkach. Trzeba wrócić do koncepcji innego typu nominacji. Tak, żebyśmy mieli pewność, że ustawa kominowa nie będzie omijana w sposób zakwestionowany przez NIK w przypadku spółki Elewarr".

- Zawsze znajdą się sposoby na obejście tego, żeby menadżerowie, prezesi spółek Skarbu Państwa, czy wręcz dyrektorzy przedsiębiorstw państwowych zarabiali w inny sposób niż bezpośrednio w postaci wypłat prezesa czy dyrektora - mówi Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes IBnGR.

Dlatego - zdaniem ekonomisty - mniejszym złem byłoby całą ustawę wyrzucić do kosza.

Ustawa kominowa ogranicza pensje menedżerów w spółkach Skarbu Państwa do sześciokrotności średniego wynagrodzenia. Obecnie daje to ok. 250 tys. zł rocznie.

- Od samego początku swojego obowiązywania była to ustawa szkodliwa, stworzona na krótkookresowe zapotrzebowanie populistów - uważa Bohdan Wyżnikiewicz.

Celem jej wprowadzenia było ograniczenie zbyt wysokich apanaży szefów państwowych spółek. Jak przekonuje wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, w efekcie doprowadziła do negatywnej selekcji kadr w tych firmach.

- Zarządzający, którzy się sprawdzili, którzy mają doświadczenie, którzy są dobrymi menadżerami, szukają pracy w sektorze prywatnym, gdzie nie ma takich ograniczeń. Natomiast w sektorze państwowym zostają młodzi, ci tuż przed emeryturą oraz tacy, którzy chcą robić karierę polityczną - tłumaczy Bohdan Wyżnikiewicz.

Chociaż o wątpliwościach i potrzebie zmian mówi się od ponad 12 lat, to kolejne ekipy rządzące niechętnie podejmowały ten temat. Zdaniem Wyżnikiewicza, jest to zupełnie zrozumiałe.

- Taki polityk może spotkać się z atakami populistów, że tutaj jest budowana możliwość lokowania znajomych w kolejnych spółkach Skarbu Państwa za duże pieniądze. Więc sytuacja jest trudna - uważa wiceprezes IBnGR.

Zdaniem ekonomisty, rozsądnym wyjściem z tej nienormalnej sytuacji jest konsekwentna prywatyzacja, która zmniejszyłaby udział państwa w zarządzanych firmach. Natomiast do spółek, które pozostaną w rękach Skarbu Państwa, powinno się dopuścić jak najwięcej rynku.

- Im więcej rynku, podejścia biznesowego, tym lepiej dla gospodarki, bo tym lepiej przedsiębiorstwa państwowe będą zarządzane. W tej chwili wciąż mamy gorsze efekty zarządzania w przedsiębiorstwach państwowych niż w firmach z sektora prywatnego - dodaje wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W sprawie minerałów Trump skłonniejszy do ustępstw. Wygranym Chiny?

Dążenie prezydenta USA Donalda Trumpa do szybkiego zakończenia  zależności Waszyngtonu od chińskich surowców mineralnych zderza się z  rzeczywistością. Jak donosi portal mining.com amerykańscy górnicy  nie są na to gotowi.

Elektrownia Rybnik popracuje dłużej. Kolorz: To konieczność

Szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz skomentował decyzję o przedłużeniu pracy bloków Elektrowni Rybnik. 

Wrócą do atomu po prawie 40 latach? Chce tego młode pokolenie

We Włoszech zmienia się nastawienie społeczne względem energii jądrowej – pisze Associated Press.

Szlakiem górniczych rzeźb i pomników. Niezwykła wycieczka po Śląsku i Zagłębiu

Na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim pomniki górników są ważną częścią krajobrazu i lokalnej tożsamości. Upamiętniają zarówno codzienny trud pracy pod ziemią, jak i ofiary katastrof oraz wydarzeń związanych z historią przemysłu wydobywczego. Wyższy Urząd Górniczy zaproponował więc wycieczkę szlakiem górniczych rzeźb i pomników.