Ustawa górnicza w komisji. Trwa debata i już jest nerwowo

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ustawa jest świętością dla branży górniczej - mówili uczestnicy Komisji

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Tuż po godz. 12 Komisja do spraw energii, klimatu i środowiska zajęła się rządowym projektem nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Głos, oprócz wiceministra energii Mariana Zmarzłego, zajmują też związkowcy. - Umowa jest ważna, dla nas jest świętością. Bardzo was proszę o jej przyjęcie - zaapelował do posłów Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

Przewodniczący Komisji poseł Marek Suski na początku posiedzenia zaznaczył, że ustawa nie jest długa. - Mamy kworum i długą listę gości - powiedział poseł Suski.

Na sali, oprócz wiceministra Mariana Zmarzłego, zasiedli m.in. Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego, Grzegorz Wacławek, prezes zarządu spółki Węglokoks Kraj, Bogusław Oleksy, p.o. prezesa JSW, Łukasz Deja, prezes PGG, Bartosz Rożnawski, zastępca prezesa zarządu LW Bogdanka, przedstawiciele SRK, RIG, Ministerstwa Aktywów Państwowych, Ministerstwa Finansów, ZUS, Agencji Rozwoju Przemysłu.

Do Warszawy przyjechali też związkowcy z całej Polski ze wszystkich organizacji związkowych – w tym m.in. z NSZZ „S”, Kadry, Sierpnia 80, OPZZ, ZZ Kontra, ZZ Górników w Polsce.

Jeśli ustawa nie wejdzie w życie, co będzie z kopalnią Bobrek?

Kluczową dla branży górniczej ustawę zaprezentował Marian Zmarzły, wiceminister energii.

- Akt jest niecierpliwie czekany przez spółki górnicze, związki zawodowe oraz samorządy lokalne. Ustawa umożliwi samodzielną likwidację kopalń przez spółki górnicze, zagospodarowanie pokopalnianych terenów, docelowo ograniczy dopłaty do funkcjonowania kopalń. Jest to rozwiązanie odmienne od stosowanego do tej pory, w którym zakłady górnicze przeznaczone do likwidacji były przekazywane do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, w celu przeprowadzenia procesu likwidacji i zagospodarowania pozostałego majątku. Celem obecnie proponowanego rozwiązania jest zaangażowanie w poszczególnych zakładach górniczych w proces likwidacji w jak najszybszym zakresie załogi własnej zakładu. Umożliwi to najpełniejsze wykorzystanie własnych zasobów zakładów górniczych - mówił wiceminister Zmarzły. - Nową wartością w prezentowanej ustawie jest to, że instrumentami osłonowymi zostaną objęci nie tylko pracownicy Polskiej Grupy Górniczej Południowego Koncernu Węglowego i Węglokoksu Kraj, ale wychodząc naprzeciw oczekiwaniom górników, przewidziano także mechanizmy umożliwiające skorzystanie z osłon pracownikom Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz w przyszłości Lubelskiemu Węglu Bogdanka – dodał.

Minister od górnictwa zwrócił uwagę na najważniejszą rzecz. - Przewiduje się wejście w życie tej ustawy z dniem 1 stycznia 2026 roku. Termin ten jest szczególnie istotny w przypadku kopalni Bobrek w Bytomiu. Wspomniany zakład górniczy od 1 stycznia 2026 będzie funkcjonował w oparciu o plan likwidowanego podzielnego zakładu górniczego. Innymi słowy będzie znajdował się w fazie likwidacji. W związku z tym nie można będzie przekazywać dopłat do redukcji na ten zakład. Tak więc brak wejścia przedkładanej ustawy z dniem 1 stycznia przyszłego roku spowoduje, że kopalnia Bobrek pozbawiona zostanie finansowania. Spowoduje to też problemy w innych przedsiębiorstwach górniczych - podkreślił wiceminister Marian Zmarzły.

Głos na początku debaty zabierali przede wszystkim związkowcy.

- W 2008 roku kopalnia Silesia została skazana na likwidację. To „Solidarność” i pozostałe związki zawodowe z tej kopalni zdecydowaliśmy o ucieczce spod tego toporu. Podjęliśmy decyzję o przejściu w prywatyzację kopalni. Nie była to przez te 15 lat łatwa praca. Nie mogliśmy liczyć na Skarb Państwa, który nie dołożył do nas ani jednej złotówki. Natomiast nikt nas przez te 15 lat nie zwolnił, ani nie obniżył nam ani jednego podatku, które płacą inne podmioty górnicze. Dziś znaleźliśmy się pod ścianą po raz kolejny. Rozpoczął się proces zwolnień grupowych 754 pracowników - wyliczał Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w PG Silesia. - Od 2022 roku wydajemy na pomoc naszym sąsiadom zza wschodniej granicy miliardy złotych. I bardzo dobrze, ja jestem za, należy pomagać. Tylko gdzie w tym wszystkim jest polski pracownik? Bo zostawiacie nas na marginesie. Dlatego ja bardzo proszę o to, abyście się państwo zastanowili, czy naprawdę nie jest warto również 754 osobom, pracownikom z PG Silesia w jakiś sposób pomóc – zaapelował.

- Jako przewodniczący sekcji uważam, że koledzy mają rację. W ustawie powinni się znaleźć wszyscy, tak jak to jest w ustawie dotyczącym węgla brunatnego - mówił Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”. - Ktoś dwa lata robił tą ustawę i nie zrobił. Dzisiaj czas jest krótki. Jeżeli państwo jej nie przyjmiecie grozi upadłość dla 36 tysięcy pracowników PGG. - W 2022 roku, po wybuchu wojny na Ukrainie kraj potrzebował węgla. Przyjęliśmy 3,5 tysiąca ludzi do Polskiej Grupy Górniczej. I dzisiaj co, mamy tych ludzi wyrzucić na bruk? Bo węgiel jest niepotrzebny? Umowa jest ważna, dla nas jest świętością. Bardzo was proszę o jej przyjęcie – zakończył.

Związkowcy apelowali także, by nie rezygnować z węgla. - Może czas porozmawiać o tym, żeby węgiel wrócił do łaski, żeby to węgiel był podstawą tego miksu energetycznego w Polsce – mówili na Komisji związkowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Oszczędny jak Fin. Ale Polak też ma co nieco w "skarpecie"

Ponad 117 mld zł, czyli 3 proc. oszczędności Polaków na koniec 2025 r. trzymanych było w akcjach spółek giełdowych. To wynik plasujący nas na 19. miejscu w Unii Europejskiej, tym samym co Włochy. Najwięcej swoich oszczędności w akcje inwestują Finowie, ponad 13 proc.

Państwowy gigant powołał do rady nadzorczej dwóch nowych członków

Obradujące we wtorek w Płocku Zwyczajne Walne Zgromadzenie Orlenu powołało do rady nadzorczej, na wniosek Skarbu Państwa, prezesa KGHM Polska Miedź Remigiusza Paszkiewicza i Marcina Siudy, dyrektora pionu finansów w Polskim Holdingu Hotelowym. Po tych głosowaniach obrady się zakończyły.

1692347548 2praca

Liczba pracujących w Polsce obcokrajowców wzrosła o ponad 77 tys.

W ostatnim dniu grudnia 2025 r. pracę w Polsce wykonywało ponad 1,141 mln cudzoziemców, a więc o 7,2 proc. więcej niż w ostatnim dniu grudnia 2024 r. - podał we wtorek GUS. W porównaniu do poprzedniego miesiąca ich liczba zwiększyła się o 0,3 proc.

Maj najlepszym piątym miesiącem Katowice Airport w jego historii

Tegoroczny maj był pod względem liczby pasażerów najlepszym piątym miesiącem katowickiego lotniska w jego historii. Choć ruch czarterowy spadł o 3,7 proc. rdr., ruch regularny wzrósł o 23,3 proc. rdr., co przełożyło się na wzrost ogółem o 9,2 proc. rdr. i ponad 716 tys. obsłużonych podróżnych.