Usługi abonamentowe coraz popularniejsze również w energetyce

1625827228 wiatraki1

fot: pixabay.com

Problemem Kalifornii jest agresywne dążenie do ograniczenia emisji dwutlenku węgla poprzez lekkomyślne przejście na energię odnawialną bez odpowiedniego planowania i przygotowania planu B uwzględniającego zmiany pogody

fot: pixabay.com

83 proc. firm handlowych i 82 proc. firm produkcyjnych wskazuje, że wysokie ceny energii stanowią dla nich obecnie największą barierę w prowadzeniu działalności – wynika z badania PIE i BGK. Aby ograniczyć koszty i uniezależnić się od gwałtownych wahań na rynku energii, wiele przedsiębiorstw planuje albo już realizuje inwestycje we własne źródła OZE. W trudnym otoczeniu gospodarczym nierzadko trudno jednak wygospodarować na ten cel duże środki albo sięgnąć po kredyt. Dlatego na polskim rynku popularność zyskuje model abonamentowy, czyli formuła as a service. Firma otrzymuje w nim własne źródło OZE bez wkładu własnego i dokonywania inwestycji na start, a przy tym ma zagwarantowaną energię po stałej cenie przez wiele lat i może rozszerzyć swój abonament o takie usługi takie jak np. kogeneracja czy własny magazyn energii. 

– Obecna sytuacja przyspiesza toczącą się w Polsce transformację energetyczną – mówi Michał Kozłowski, współzałożyciel i wiceprezes Luneos oraz CEO Luneos Green Energy. – Opublikowaliśmy niedawno raport, z którego wnioski są jednoznacznie optymistyczne, jeśli chodzi o zainteresowanie OZE wśród polskich firm. Jak wynika z naszych badań, większość spółek z WIG20, mWIG40 i sWIG80 dostrzega potrzebę inwestowania we własne moce zielonej energii albo już korzysta z zakupionej energii pochodzącej z OZE.

Polskie firmy od miesięcy dotkliwie odczuwają skutki wzrostu cen energii, który przekłada się na koszty produkcji i osiągane marże. W lipcowym badaniu Polskiego Instytutu Ekonomicznego i Banku Gospodarstwa Krajowego aż 83 proc. firm handlowych i 82 proc. firm produkcyjnych wskazało, że to właśnie ten czynnik stanowi dla nich obecnie największą barierę w prowadzeniu działalności. Co więcej, otoczenie gospodarcze i perspektywy dla cen energii wciąż się pogarszają i polscy przedsiębiorcy nie wiedzą, jakich poziomów cenowych mogą spodziewać się w nadchodzących okresach.

Stąd też wzrost ich zainteresowania energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych, która jest znacznie tańsza niż ta produkowana z gazu czy węgla. Potwierdza to też lipcowe badanie Luneos, w którym analizie zostały poddane spółki z głównych indeksów warszawskiej giełdy. Jej wyniki pokazują, że aż 90 proc. przedsiębiorstw z WIG20 inwestuje w OZE lub albo już korzysta z energii pochodzącej z odnawialnych źródeł (np. poprzez zakup certyfikowanej energii). W przypadku indeksów mWIG40 i sWIG80 odsetek takich firm wynosił odpowiednio 65 i 59 proc.

– Sytuacja polskich przedsiębiorców jest złożona, ale wszyscy odczuwają coraz wyższe podwyżki. Dlatego polskich firm po prostu nie stać dziś na to, żeby nie inwestować w OZE, jeżeli chcą przejść przez ten kryzys obronną ręką, utrzymać konkurencyjność i nadal się rozwijać. Koszty tych technologii energetycznych są różne w zależności od zapotrzebowania, ale większości firm posiadanie własnego źródła energii umożliwi niezależność i generowanie oszczędności w długofalowym okresie – mówi Zbigniew Prokopowicz, prezes i współzałożyciel Luneos.

Jak wskazuje, zaletą OZE są nie tylko niższe koszty, ale i możliwość uniezależnienia się od gwałtownych wahań na rynku energii. Dla przedsiębiorstwa oznacza to większą pewność i stabilność prowadzenia działalności gospodarczej. Zwłaszcza że obecnie istnieją już na rynku rozwiązania, które pozwalają firmom korzystać z zielonej energii po gwarantowanej cenie i bez konieczności wydatkowania dużych środków na taką inwestycję.

– Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest korzystanie ze stabilnej i niezmiennej formy finansowania, jaką daje formuła as a service, czyli abonament. Taka pozwala formuła zainwestować w potrzebne firmie rozwiązania energetyczne, ale bez pozbywania się poduszki finansowej czy zaciągania kredytu – mówi Zbigniew Prokopowicz.

Luneos jako pierwszy podmiot z branży energetycznej wprowadził takie rozwiązanie na polski rynek w ramach pakietu New Energy. Łączy on własne odnawialne źródła klienta, których budowa będzie finansowana w formule as a service, oraz zieloną energię dostarczaną w przyszłości przez spółkę obrotu Luneos Energia. Do tej pory Luneos podpisał z polskimi firmami umowy na wybudowanie ok. 60 MW mocy OZE w formule as a service, a w ostatnich miesiącach zainteresowanie taką współpracą wyraźnie przyspieszyło.

– Nie wymagamy wpłaty własnej, więc firma otrzymuje własne źródło energii bez dokonywania inwestycji na start. Całość jest spłacana abonamentem przez ustalony okres. Oferujemy kontrakty nawet na 15 lat – wyjaśnia Zbigniew Prokopowicz.

– Formuła finansowania abonamentem oznacza, że zobowiązanie finansowe nie zmieni się przez cały okres trwania umowy. Nie wpłynie na to sytuacja ekonomiczna w kraju czy zmienne stopy procentowe – dodaje Michał Kozłowski. – Kolejnym plusem jest też to, że w formule as a service firma ma dodatkową opiekę posprzedażową, profesjonalnie przeprowadzony montaż i niezbędne serwisy. Kwestie gwarancji czy ubezpieczenia też zabezpieczamy w ramach umowy, więc klient nie musi niczym zajmować się sam.

Pakiet New Energy obejmuje cały wachlarz innych rozwiązań, które mogą pomóc przedsiębiorstwu uzyskać jak największe benefity. To m.in. fotowoltaika, kogeneracja, modernizacja oświetlenia LED czy pompy ciepła. Cena każdego z nich jest dość wysoka, liczona nawet w dziesiątkach tysięcy złotych, ale w formule abonamentowej stają się bardziej dostępne.

– Dobrym przykładem są magazyny energii, ale nasza oferta obejmuje wiele innych rozwiązań, które ciągle rozwijamy – mówi Michał Kozłowski. – Klient po prostu zgłasza swoje zapotrzebowanie, a my na podstawie analizy naszych ekspertów doradzamy. jakie usługi w jego przypadku sprawdzą się najlepiej. Wdrożenie ich w ramach jednej, kompleksowej umowy daje najkorzystniejszy efekt, bo produkty wzajemnie się optymalizują i sprawiają, że firma generuje najwyższe możliwe oszczędności.

Oszczędności dla przedsiębiorstwa na kosztach energii mogą sięgać 50 proc. w skali roku. Dodatkowe korzyści to redukcja śladu węglowego i osiągnięcie pełnej niezależności energetycznej. Większe zainteresowanie firm zieloną energią oznacza także przyspieszenie inwestycji dostawców energii w ten segment. Spółka zależna Luneos Green Energy (joint venture ze szwajcarskim funduszem SUSI Partners), zajmująca się dewelopmentem i wytwarzaniem energii elektrycznej, ma w planach zbudowanie aktywów o mocy ponad 1 GW w ciągu najbliższych czterech lat. Pierwszym projektem będzie farma wiatrowa o mocy 200 MW, która powstanie w gminie Sędziszów. Spółka finalizuje prace przygotowawcze do tej inwestycji. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.