USA: Znaczny wzrost emisji CO2 w 2010 roku

Elektrownie w Stanach Zjednoczonych wyemitowały w roku 2010 o 5,6 proc. więcej dwutlenku węgla niż w roku poprzednim – wynika z informacji opublikowanych przez serwis evwind.es.

Jest to największy wzrost roczny, odkąd w 1995 zaczęto prowadzić takie pomiary.

Dziesięć stanów produkujących najwięcej dwutlenku węgla to: Texas, Floryda, Ohio, Indiana, Pensylwania, Illinois, Kentucky, Georgia, Alabama oraz Missouri.

Połowa wszystkich nowo powstałych w 2010 roku amerykańskich elektrowni węglowych została uruchomiona w Texasie. Wszystkie teksańskie obiekty tego typu w ubiegłym roku wyprodukowały łącznie 257 mln ton CO2.

Tym samym południowy stan stał się liderem wśród producentów tego gazu w całych stanach. Zajmujące drugie i trzecie miejsce – Floryda i Ohio produkują łącznie tyle dwutlenku węgla co sam Teksas. Dla porównania – Kalifornia osiągnęła wynik siedmiokrotnie niższy niż lider w tej niezbyt chlubnej dziedzinie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Przyjedzie dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę szybową u podstawy, operator położy konstrukcję na ziemię”

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

Motyka: Pakiet CPN będzie obowiązywał do końca sierpnia

Niższe ceny paliw w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej będą obowiązywać do końca sierpnia, bo na tyle pozwoliło finansowanie z budżetu - poinformował w sobotę minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd nie przewiduje przedłużenia tego pakietu.

Tauron i Tychy chcą współpracować przy wodorze w transporcie

List intencyjny ws. wykorzystania wodoru odnawialnego, w tym wodoru RFNBO, na potrzeby rozwoju niskoemisyjnego transportu publicznego w Tychach podpisały w piątek spółka Tauron H2 oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Tychach - wynika z informacji Taurona.

Korski: Historia i polityka historyczna

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo.