USA: tak drogiego gazu nie było od 4 lat

fot: Andrzej Bęben/ARC

Szacuję, że jeszcze dzisiaj PGNiG płaci około 560 USD za 1000 m sześc. gazu ziemnego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ceny gazu w USA osiągnęły najwyższy poziom od początku 2010 r. Za tysiąc metrów sześciennych gazu w ubiegłym tygodniu trzeba było zapłacić nawet 175 dolarów. To efekt mroźnej zimy. Zdaniem ekspertów dalsze prognozy nie są optymistyczne.

Ceny gazu w USA spadały od 2008 roku, czyli od początku rewolucji łupkowej w tym kraju. Jeśli jeszcze sześć lat temu za tysiąc metrów sześciennych surowca trzeba było zapłacić nawet 470 dolarów, to w 2012 r. ceny spadły do 70 dolarów. W ostatnich miesiącach za błękitne paliwo trzeba jednak płacić coraz więcej.

Niskie temperatury w grudniu odbiły się znacząco na popycie, podaży i cenach surowca w całym kraju. Panujące tam mrozy ograniczyły produkcję na kilka dni w basenach: Piceance w Utah i Wyoming, Uinta w Utah, San Joaquin w Kalifornii oraz w basenie Williston w Dakocie Północnej. Import z Kanady pozwolił na uzupełnienie tych niedoborów. W grudniu ceny rosły prawie w całym kraju i średnia cena tego surowca w punkcie Henry Hub (hub gazowy; benchmark dla cen amerykańskiego rynku gazu - PAP) była o ok. 20 dolarów za 1 tys. metrów sześc. wyższa niż w poprzednich miesiącach - informuje amerykańska Energy Information Administration.

W pierwszej połowie stycznia ceny ustabilizowały się, jednak pod koniec tego miesiąca znów zaczęły rosnąć i na początku lutego doszły do najwyższego poziomu od początku 2010 roku.

Gaz ziemny jest wykorzystywany przez połowę amerykańskich gospodarstw domowych do ogrzewania, a energia elektryczna jest drugim najważniejszym sposobem wytwarzania ciepła. Do produkcji energii elektrycznej Amerykanie wykorzystują przede wszystkim węgiel, ale gaz jest na drugim miejscu.

Dzięki niskim ceny surowca w ostatnich latach coraz więcej firm wytwarzających energię elektryczną zaczęło wykorzystywać błękitne paliwo. Nie szło to w parze z rozbudową sieci gazociągów, które w sytuacji podwyższonego popytu nie są w stanie dostarczać surowca w odpowiednich ilościach na czas. To prowadzi do regionalnych niedoborów surowca i wzrostu cen. Dlatego w niektórych północno-wschodnich regionach USA stawki w styczniu przekroczyły nawet 3,5 tys. dolarów za tysiąc metrów sześciennych.

- Niskie temperatury wpłynęły na szybki wzrost popytu, ale również na przepustowość sieci gazociągów, która okazała się niewystarczająca. Wysokie ceny to wypadkowa tych dwóch czynników. Amerykanie nie spodziewali się tak ekstremalnej zimy, a kiedy nadeszła, rynek zagregował szybko - powiedział PAP James Henderson, analityk Oxford Institute for Energy Studies.

Prognozy nie są optymistyczne. Spółka Commodity Weather Group, które zajmuje się prognozowaniem pogody pod kątem zapotrzebowania na energię dla firm i konsumentów podała pod koniec stycznia, że spodziewa się niskich temperatur w pierwszej połowie lutego.

Analitycy podkreślają, że w USA jest dużo gazu, aby uzupełnić zapasy i firmy wiertnicze prawdopodobnie zintensyfikują wiercenia. To może nieco obniżyć ceny w nadchodzących tygodniach. Zdaniem cytowanego przez Agencję Reutera analityka rynku Stephena Schorka, jeśli wysokie temperatury utrzymają się do rozpoczęcia sezonu bejsbolowego w USA, którego inauguracja przypada na początek kwietnia, ceny będą jeszcze wyższe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy z kopalni Wujek nie wyjadą na powierzchnię. Pod ziemią protestuje 11 osób

W należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Wujek (w likwidacji) trwa protest w obronie dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji Tomasza Dudy. Jedenastu górników (na godzinę 8.00, 28 sierpnia) zapowiedziało, że nie wyjedzie na powierzchnię po zakończonej zmianie. Kolejni zapowiadają przyłączenie się do protestu, jeśli zarząd nie rozpocznie rozmów. Zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do rzecznika prasowego PGG, czekamy na odpowiedź. Opublikujemy  ją natychmiast po otrzymaniu.

Czy w najbliższą niedzielę sklepy będą czynne?

W niedzielę 30 sierpnia sklepy będą otwarte. Kolejna niedziela handlowa przypadnie dopiero w grudniu.

Związkowcy chcą po 6500 zł nagrody dla każdego pracownika górniczej spółki

Strona związkowa z KGHM wystąpiła z wnioskiem o wypłatę dodatkowej, jednorazowej nagrody finansowej w wysokości 6 500 zł brutto dla wszystkich pracowników spółki. Powodem mają być bardzo dobre wyniki produkcyjne i finansowe KGHM Polska Miedź.

Na Wall Street wzrosty po wynikach i prognozach Nvidii

Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami głównych indeksów, a w centrum uwagi były wyniki kwartalne i nowe prognozy Nvidii. Inwestorzy czekają już na piątkowe wystąpienie prezesa Rezerwy Federalnej Kevina Warsha.