USA: Obama zaostrza normy zużycia paliwa w samochodach

Prezydent USA Barack Obama ogłosił podwyższenie norm oszczędności zużycia paliwa w samochodach i zanieczyszczenia spalinami środowiska naturalnego, wprowadzając najsurowsze standardy, które obowiązują obecnie tylko w Kalifornii.

Według nich od 2016 roku - o cztery lata wcześniej niż to przewiduje ustawa o oszczędności energii z 2007 roku - nowe auta oraz lekkie półciężarówki będą musiały przejeżdżać średnio 35,5 mili na galonie benzyny (1 galon - 3,75 litra). Obecna norma wynosi 25 mil na galon.

Podwyższone normy oznaczają - jak przyznała administracja - że aby je spełnić, producenci samochodów będą musieli podnieść ich ceny o około 1300 dolarów średnio za pojazd.

Przemysł motoryzacyjny, który do niedawna bronił się przed zaostrzeniem standardów, tym razem poparł inicjatywę rządu. Przedstawiciele sektora, ratowanego przed bankructwem wielomiliardowymi pożyczkami z budżetu, twierdzą, że popierają nowe normy, gdyż umożliwi to im lepsze długoterminowe planowanie produkcji.

Surowsze normy, które mają zacząć obowiązywać za siedem lat, spełniają na razie niemal wyłącznie auta z napędem hybrydowym - częściowo elektrycznym, jak Toyota Prius, Honda Insight i Ford Fusion.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.