Urząd Transportu Kolejowego nie nadzoruje kopalnianych linii kolejowych

fot: Tomasz Rzeczycki

Wewnętrzne linie kolejowe na ternie czynnych zakładów górniczych oraz zabytkowych kopalń nie podlegają nadzorowi Urzędu Transportu Kolejowego

fot: Tomasz Rzeczycki

Przewożą pasażerów po torach, a nie podlegają rygorom ustawy o transporcie kolejowym. Które linie kolejowe korzystają z takiego dobrodziejstwa? Oczywiście kolejki kopalniane. Dotyczy to zarówno wewątrzzakładowych linii kolejowych zarówno pod ziemią, jak i na powierzchni, np. wywożących np. skałę płoną na hałdę.

- Kwestie zarządzania i dostępu do linii kolejowych regulują rozdziały 2 i 6 ustawy o transporcie kolejowym. Ponadto w artykule 3 tej ustawy przewidziano wyjątki od stosowania przepisów tego aktu prawnego. Tym samym kolej wykorzystywana na potrzeby przemysłowe, o ile spełnia określone w przepisach kryteria, może korzystać z następujących zwolnień. Ze stosowania wszystkich przepisów ustawy o transporcie kolejowym wyłączone są m.in. transport szynowy wykonywany w ramach wewnątrzzakładowego procesu produkcji, przetwórstwa lub dystrybucji, jednego lub kilku sąsiadujących przedsiębiorstw, w tym na obszarze górniczym – kopalń odkrywkowych, zwałowisk odpadów, zakładów hutniczych i koksowni, w trakcie którego pojazdy w nim uczestniczące nie wyjeżdżają poza obszar przedsiębiorstw lub wyjeżdżają wyłącznie na infrastrukturę prywatną - wylicza Maciej Bębenek, ekspert z Wydziału Komunikacji Społecznej w Urzędzie Transportu Kolejowego w Warszawie.

Oprócz tego przepisów art. 2 i 6 ustawy o transporcie kolejowym nie stosuje się m.in. do infrastruktury prywatnej oraz do przedsiębiorców wykonujących na niej przewozy. Ponadto zarządca infrastruktury może podjąć decyzję o niestosowaniu art. 6 ustawy o transporcie kolejowym w stosunku do infrastruktury kolejowej uznanej za niemającą strategicznego znaczenia dla funkcjonowania rynku kolejowego w decyzji wydanej przez Komisję Europejską.

Dla przedsiębiorców górniczych, obarczonych niemałymi uregulowaniami wynikającymi z ustawy Prawo geologiczne i górnicze, powyższe zwolnienia odnośnie kopalnianego transportu kolejowego stanowią niewątpliwe ułatwienie.

 Z ułatwienia tego korzystać mogą także gospodarze zabytkowych kopalń, którzy zdecydowali się na ich terenie uruchomić przewozy turystycznego po kopalnianych torach.

- Podziemne trasy turystyczne nie podlegają nadzorowi prezesa UTK. W ustawie o transporcie kolejowym nie ma odrębnych regulacji dotyczących przewozów prowadzonych na podziemnych trasach turystycznych - stwierdza Maciej Bębenek.

W Polsce jak na razie tylko w kilka zabytkowych kopalń uruchomiło na swym terenie przewozy kolejowe dla zwiedzających. Od 26 kwietnia 2003 r. kursuje typowa kopalniana kolej wąskotorowa w sztolni Lech na dawnym polu Piast KWK Nowa Ruda, dowożąc turystów na dystansie około 200 m do wylotu sztolni. Latem 2004 r. na czwartym poziomie kopalni soli w Bochni uruchomiono linię wąskotorowa między szybami Campi i Sutoris, wykorzystując położone tam 10 lat wcześniej torowisko. Niedługo potem, 24 września 2004 r. kopalniana kolej wąskotorowa zaczęła wozić turystów w ówczesnym Skansenie Górniczym Królowa Luiza w Zabrzu.

Na tym tle wyróżnia się nieco linia wąskotorowa w sztolni Czarnej Dolnej Kopalni Złota w Złotym Stoku, gdyż pociąg z turystami wyjeżdża sztolnią na powierzchnię. Trasę tą uruchomiono 30 marca 2008 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.