Roboty prowadzone w ruchu Bielszowice są przykładem skutecznego zarządzania kopalnią i dużego zaangażowania załogi

fot: Jarosław Galusek/ARC

Przerwę na strzelanie kombajniści Tadeusz Kulawik i Mariusz Musiał wykorzystują na szybki przegląd maszyny

fot: Jarosław Galusek/ARC

Górnicy z ruchu Bielszowice kopalni Ruda popisali się dobrą robotą. O cztery miesiące przyspieszyli rozpoczęcie eksploatacji węgla ze ściany 008z w pokładzie 504wg (warstwa górna). Jest to nowy front robót o zasobach wynoszących 428 tys. ton poszukiwanego na rynku surowca gazowo-koksowego.

Obecne zapotrzebowanie na węgiel z pokładu 504wg jest wysokie, dlatego uruchomienie ściany 008z ma kluczowe znaczenie dla kopalni.

Aby oddział GRP1-B mógł wykonać węglowe wyrobiska przyścianowe, załoga musiała najpierw samodzielnie wykonać udostępniające wyrobisko kamienne, czyli w tym przypadku, przekop wentylacyjny do pokładu 504 o długości 190 m.

Wcześniejsze uruchomienie nowego frontu robót eksploatacyjnych jest rezultatem efektywnej współpracy zespołów wszystkich działów zaangażowanych w udostępnienie oraz uzbrojenie ściany 008z.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że węgiel koksowy z Bielszowic wybiera się selektywnie, a układy odstawy urobku skonstruowano w taki sposób, aby surowca koksowego nie mieszać z węglem energetycznym.

Roboty prowadzone w ruchu Bielszowice są przykładem skutecznego zarządzania kopalnią, ale także dużego zaangażowania załogi. Dzięki tym wysiłkom możliwe jest nie tylko dotrzymanie terminów, ale nawet ich przyspieszenie, co ma bezpośredni wpływ na poprawę wydajności pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.