Uroczyste rozstanie Jerzego Podsiadły z Mittalem
fot: arcelormittal
Jerzy Podsiadło zacznie kierować Węglokoksem 10 sierpnia
fot: arcelormittal
Zmiany na stanowiskach kierowniczych – szczególnie w globalnej firmie, jaką jest ArcelorMittal – jest czymś naturalnym, tak jak naturalne są zmiany zachodzące w naszym codziennym życiu. Ludzie przychodzą, wnosząc swoje doświadczenie, umiejętności, wiedzę i odchodzą pełnić inne obowiązki w innych miejscach i firmach. W tak dynamicznie rozwijającej się rzeczywistości jak obecna przyzwyczailiśmy się do tych zmian, traktując je jako naturalną część naszego życia zawodowego. Są jednak przypadki, w których zmiany personalne, odejście menedżera, konieczność pożegnania się z przedstawicielem najwyższego kierownictwa firmy wywołują emocje. Bez wątpienia takim właśnie przypadkiem jest odejście z ArcelorMittal Poland Jerzego Podsiadło. Człowieka, który tworzył tę firmę; który w okresie, kiedy polskie hutnictwo przeżywało głęboki kryzys, targane było wewnętrzną wyniszczającą konkurencją; kiedy nie można było oczekiwać żadnej pomocy z zewnątrz – miał wizję. Ale przecież wizja, to jeszcze za mało. Jerzy Podsiadło przede wszystkim miał wiedzę, umiejętności, zdolności i ogromną konsekwencję pozwalające urzeczywistnić tę wizję – czytamy w wydawnictwie koncernu relację z uroczystego pożegnania Jerzego Podsiadło, która odbyła się w maju w pałacyku myśliwskim w Promnicach .
Michel Wurth, członek zarządu grupy ArcelorMittal, przewodniczący Rady Nadzorczej ArcelorMittal Poland przypomniał zawodową biografię Jerzego Podsiadły. od 30 listopada 2001 r. do 6 maja 2002 r. kierował równocześnie Hutą Katowice i Hutą im. T. Sendzimira, będąc prezesem ich zarządów. Następnie został prezesem zarządu holdingu Polskie Huty Stali, przekształconego 1 stycznia 2003 r. w jednolite przedsiębiorstwo Polskie Huty Stali SA.
Cztery największe polskie huty – Sendzimir, Katowice, Cedler i Florian - zostały połączone. Już w 2003 roku, a więc jeszcze przedprywatyzacją, uzyskano po raz pierwszy od wielu lat wynik dodatni w granicach 100 mln złotych. Konsolidacja pozwoliła na wspólną politykę handlową, kooperację, wyłączenie konkurencji wewnętrznej, a także na zmniejszenie kosztów administracyjnych i zracjonalizowanie zatrudnienia.
Rok później Polskie Huty Stali zostały sprywatyzowane i w ten sposób branża przestała być problemem dla polskiej gospodarki. Przyjęto bardzo szeroki program inwestycji, który został zaakceptowany, a nawet rozszerzony przez inwestora strategicznego - wówczas Mittal Steel. Ten pierwszy, etap inwestycji, których wartość przekroczyła trzy miliardy złotych został zakończony.
Jerzy Podsiadło od momentu prywatyzacji firmy w marcu 2004 r. do grudnia 2008 r. pełnił funkcję wiceprezesa zarządu ArcelorMittal Poland SA.
Prezes spółki, Gregor Münstermann podzielił się z osobistymi refleksjami ze współpracy z Jerzym Podsiadło. Przypomniał także: jedno z ważnych wydarzeń - otwarcie nowej walcowni gorącej blach w Krakowie, połączone z wprowadzeniem marki ArcelorMittal. Było to również zwieńczenie najistotniejszego dla przyszłości polskiego hutnictwa etapu inwestycji. Inwestycji, których Ty byłeś pomysłodawcą i współwykonawcą. Wszyscy pamiętamy, że cztery kluczowe inwestycje – zrealizowane już po prywatyzacji – zapisane były w opracowanym przez Ciebie biznesplanie, tworzonych również przez Ciebie Polskich Hut Stali.
- To były taki miły akcent, pożegnano mnie bardzo serdecznie powiedział nettg.pl Jerzy Podsiadło.
Wśród kwiatów i prezentów był też obraz z Lechem Wałęsą?
- Tak. Mieliśmy bardzo dobre kontakty. Zapraszałem Lecha Wałęsę na uruchamianie poszczególnych nowych inwestycji. I kiedyś zrobiono zdjęcie jak ściskamy sobie ręce. Nawet nie wiem, kiedy zostało zrobione. Na jego podstawie został namalowany właśnie ten obraz.
Byłem całkowicie zaskoczony i wzruszony – przyznał Jerzy Podsiadło.
Jerzy Podsiadło jest obecnie przewodniczącym Rady Hutniczej Izby Przemysłowo Handlowej.