Kraj: Celem odwiertu w Szaflarach jest rozpoznanie budowy geologicznej poniżej 5000 m

1507314552 szaflary geotermia pl

fot: Geotermia Szaflary

Geolodzy spodziewają się, że w Szaflarach temperatura wody na głębokości 5,3 km w tym miejscu może osiągać 130 st. C.

fot: Geotermia Szaflary

W Szaflarach k. Zakopanego we wtorek uroczyście rozpoczęto wiercenie odwiertu geotermalnego, który ma osiągnąć 7 km głębokości. Prace potrwają do połowy 2024 r. Jak mówił Główny Geolog Kraju Piotr Dziadzio, spodziewana jest tu woda o temperaturze nawet powyżej 150 st. C.

To jest wyzwanie technologiczne, czyli wykonanie wiercenia w bardzo trudnej strefie, bo kilkanaście kilometrów stąd mamy już masyw tatrzański. Zakładamy, że poniżej 5000 m odkryjemy nowy zbiornik, który dotychczas nie został udokumentowany. Stwarza to ogromny potencjał do zagospodarowania wody o bardzo wysokiej temperaturze, bo zakładamy, że na tej głębokości może mieć 150 stopni Celsjusza lub więcej - mówił podczas wtorkowej uroczystości w Szaflarach Główny Geolog Kraju.

Piotr Dziadzio wyjaśnił, że nie będzie to najgłębszy odwiert w Polsce, bo w latach 1983-1988 w miejscowości Kuźmina w gminie Bircza na Podkarpaciu powstał odwiert badawczy na głębokość 7541 m; tamten odwiert został jednak wykonany w celu zbadania zasobów węglowodorów.

Celem wykonania odwiertu w Szaflarach jest rozpoznanie budowy geologicznej poniżej 5000 m w Niecce Podhalańskiej i rozpoznanie tamtejszych warunków termalnych - mówił Dziadzio.

Prezes firmy UOS Drilling wykonującej odwiert Arkadiusz Biedulski przekazał, że urządzenie wiertnicze rozpoczęło pracę i wiercona jest pierwsza sekcja o największej średnicy, czyli na 24 cale. Przyznał, że budowa geologiczna poniżej głębokości 5000 m nie jest znana.

Na razie nie wiemy, czego się możemy spodziewać, ponieważ do tej pory nie wykonano otworów porównawczych. To będzie otwór badawczo - eksploatacyjny. Prace będę odbywały się w trybie ciągłym - siedem dni w tygodniu na dwie zmiany, ponieważ pracownicy na wiertniach pracują w akordach 12-godzinnych. Wiercenia nie powinno się przerywać, bo może to grozić jakimiś komplikacjami - mówił Biedulski.

Podczas wiercenia tłoczona jest tzw. płuczka, która wynosi urobek na powierzchnię - tzw. zwierciny. Płuczka jest następnie oczyszczana i wykorzystywana ponownie. Obok wiertni powstał wielkich rozmiarów zbiornik zrzutowy, który będzie potrzebny na dalszych etapach. Do zbiornika zostanie odprowadzona woda termalna po osiągnięciu pierwszego interwału wodonośnego. Pierwsza warstwa wodonośna spodziewana jest na poziomie około 2900 do 3300 m, a kolejna na poziomie od 3800 do 4500 m.

Projektant odwiertu a zarazem sprawujący nadzór i dozór geologiczny Piotr Długosz przekazał, że na głębokości 7000 m spodziewana jest granica niecki osadowej czyli mezozoicznej z podłożem granitowym.

Tam również może być zbiornik gorącej wody i to trzeba zbadać. Jest jednak ryzyko, że nie będzie tam źródła, dlatego ten odwiert jest tak skonstruowany, że będzie możliwy powrót do eksploatacji z wcześniejszych poziomów, czyli około 3000 i 4000 m. Bierzemy pod uwagę trzy warianty eksploatacyjne: najpłytszy, pośredni i najgłębszy. Dopiero jak dowiercimy się do głębokości 7000 m i zbadamy otwór, będą podejmowane decyzje, z której głębokości gorąca woda będzie eksploatowana - przekazał Długosz.

Gorąca woda geotermalna z nowego odwiertu ma być wykorzystywana głównie do ogrzewania budynków w gminie Szaflary i Nowym Targu. Brana jest też pod uwagę produkcja prądu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.