URE zatwierdziło taryfy dla dwóch spółek dystrybucyjnych

Licznik ARC

fot: ARC

- Ceny narzucone przez URE obowiązywałyby w taryfach socjalnych a reszta odbiorców płaciłaby rynkowo - wymyślili producenci prądu

fot: ARC

Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził w piątek taryfy dla dwóch spółek dystrybucyjnych: Lubzel oraz PGE Dystrybucja Warszawa-Teren. Podwyżka opłat dystrybucyjnych w zależności od grupy odbiorców (indywidualnych i przemysłowych) wyniesie ok. 5-6 proc. - poinformowała PAP rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska.

URE otrzymało też skorygowane wnioski od sprzedawców energii: poznańskiej Enei, katowickiego Tauronu oraz Polskiej Grupy Energetycznej (Mazowsze).
- Najbliżej zatwierdzenia taryfy jest Enea, w przypadku pozostałych spółek proponowane podwyżki cen prądu dla gospodarstw domowych - w ocenie prezesa URE - są zbyt wysokie - powiedziała Głośniewska. Urząd jest w stanie zaakceptować \"jednocyfrowe\" podwyżki. Niewykluczone, że w przyszłym tygodniu URE wyśle kolejne wezwanie do korekty.

23 grudnia prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfę na prąd dla gospodarstw domowych dla jednej firmy sprzedającej energię - gdańskiej Energi i czterech firm dystrybucyjnych - Enei, Energi, Enionu (Kraków) i Vattenfall Dystrybucja (Górny Śląsk). Decyzja ta oznacza, że już 6 stycznia firmy te mogły zmienić ceny dla odbiorców. Zatwierdzona taryfa dla Energi jest wyższa o 6,8 proc.; średnia podwyżka w opłatach dystrybucyjnych dla zatwierdzonych taryf czterech spółek to 4,5 proc.

Dwie firmy sprzedające prąd - RWE Polska i Vattenfall Sales Poland (Górny Śląsk) mają natomiast prawo zmieniać ceny prądu bez zatwierdzania taryf. Potwierdził to niedawno wyrokami Sąd Apelacyjny. URE chce firmy te ponownie zobowiązać do uzgadniania zmian dla gospodarstw domowych; trwa postępowanie w tej sprawie.

W RWE Polska od 1 stycznia ceny prądu dostarczanego dla gospodarstw domowych wzrosły o 4,7 proc.(o 2,8 proc. z opłatami stałymi). Firma podała, że łączny rachunek za zużycie energii i opłaty stałe wzrośnie miesięcznie dla przeciętnego gospodarstwa domowego o 1,86 zł netto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.