URE wezwał PGNiG do uzupełnienia wniosku taryfowego

IMG 4659

fot: pgnig.pl

Pracownicy PGNiG domagają się wzrostu wynagrodzeń

fot: pgnig.pl

Wysłaliśmy PGNiG wezwanie do uzupełnienia wniosku ws. podniesienia taryf na gaz - poinformowała we wtorek rzeczniczka Urzędu Regulacji Energetyki Agnieszka Głośniewska. Gazowa spółka chce podwyższyć taryfy w związku z wysokim kursem dolara.

Taryfa zawierająca cenę surowca to tylko część rachunku odbiorcy, do którego wlicza się także taryfy za przesył i dystrybucję gazu.

- Potrzebujemy więcej danych, aby rozpatrzyć wniosek spółki - powiedziała Głośniewska. Wcześniej wyjaśniła, że postępowanie może potrwać 30 do 60 dni.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo złożyło wniosek o podwyższenie dotychczasowej taryfy gazowej 23 lipca br. Jak tłumaczyła spółka, między majem a lipcem kurs dolara wzrósł z ok. 2,8 do ok. 3,3 - 3,4 zł, co wpływa na cenę gazu importowanego, głównie z Rosji.

Jednak ani PGNiG, ani URE nie ujawniają wysokości wnioskowanej podwyżki.

Poprzednie negocjacje między PGNiG a URE ws. taryfy trwały blisko cztery miesiące. Taryfę dla gazowej spółki Urząd zatwierdził w połowie maja, podczas gdy wniosek był złożony w lutym. Ustalona w maju taryfa obowiązuje do 30 listopada.

W wyniku obowiązującej od 1 czerwca taryfy rachunki odbiorców gazu - jak wyliczył wówczas PGNiG - wzrosły średnio o 3,3 proc. Średni wzrost ceny samego surowca - gazu wysokometanowego - wyniósł ok. 4,8 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.