URE nie uwolni cen prądu dla gospodarstw domowych
fot: ARC
- Ceny narzucone przez URE obowiązywałyby w taryfach socjalnych a reszta odbiorców płaciłaby rynkowo - wymyślili producenci prądu
fot: ARC
W ten sposób zdementował medialne doniesienie sugerujące, że regulator zamierza w najbliższym czasie zgodzić się na częściowe uwolnienie tego rynku, w segmencie gospodarstw domowych, ale tylko tych gdzie zużycie przekracza 1,5 tys. kWh.
Z takim pomysłem wystąpiła Energa, której postępowanie taryfowe wciąż trwa, a jego wynik, zgodnie z deklaracjami URE, zostanie podany do publicznej wiadomości w przyszłym tygodniu.
Prezes URE wyraża zdziwienie poglądami zaprezentowanymi w artykule, czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej regulatora, ponieważ sytuacja na rynku energii elektrycznej, na którym dominującą pozycję mają skonsolidowane pionowo grupy energetyczne, nie ma skutecznej konkurencji, a transakcje dokonywane są w sposób mało transparentny, nie upoważnia to Prezesa URE do uwolnienia cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych.
- W ocenie URE uwolnienie cen skutkowałoby istotnym ich wzrostem, a nie przekładałoby się na korzyści dla konsumentów - głosi komunikat.
- Handel energią odbywa się na podstawie kontraktów bilateralnych, na giełdzie energii obrót to ok. 1 do 3 proc. energii - podkreśla prezes.
Jako przykład regulator podaje grupy taryfowe A, B, C czyli odbiorców przemysłowych, w tym segmencie ceny zostały uwolnione jednak nie przełożyło się to na jego konkurencyjność.
- Na uwolnionej przez Prezesa URE części rynku w pierwszej w 2008 roku tylko 114 odbiorców przemysłowych zmieniło sprzedawcę energii. Przedsiębiorstwa energetyczne nie czynią starań, aby pozyskać klientów z tej grupy odbierając ich konkurentom w ramach naturalnej - na prawidłowo funkcjonującym rynku - gry rynkowej - napisano.